Szybki sposób na odzyskanie wolnego miejsca na dysku

Z niewiadomych przyczyn ilość wolnego miejsca na dysku sukcesywnie maleje, niezależnie od jego pojemności. O ile zagracenie fizycznymi przedmiotami widać gołym okiem, o tyle zapchanie dysku objawia się dopiero komunikatem o braku wolnego miejsca.

Dzieje się tak zapewne dlatego, że pliki wizualizowane są w ten sam sposób – ikonami, niezależnie od tego ile miejsca zajmują. Jakby tego było mało, to jeszcze chowają się gdzieś głęboko w wielopoziomowej strukturze folderów.

Taki właśnie komunikat pojawił się niedawno u mnie w komputerze. To nie przelewki, bo praca przy 100MB wolnego miejsca na dysku jest praktycznie niemożliwa.

Pierwszy pomysł – usunięcie plików tymczasowych z przeglądarki. Odzyskałem kilkaset megabajtów, ale to przecież bez sensu, bo za chwilę znów je stracę.

Jak większość użytkowników, na cel wziąłem duże pojedyncze pliki – nagrania video. Otwieram folder „Filmy” i… okazuje się, że nie mam co usuwać – nagrania z własnego ślubu nie będę kasował, a nie mam teraz czasu na obróbkę i wypalenie na płycie.

Co dalej? Programy? Dokumenty? W tym właśnie momencie przypomniałem sobie o niewielkim programie, na który niedawno natrafiłem w sieci.

Na tropie dużych plików

SupaView, bo o nim mowa, to aplikacja, która w graficzny sposób pokazuje zawartość całego dysku lub dowolnie wybranego katalogu. Im więcej miejsca zajmuje dany plik tym większy prostokąt go obrazuje.

Kiedyś już widziałem programy, które na wykresie kołowym pokazywały jak dużo miejsca zajmują poszególne pliki. Dużo wygodniejsze jest dla mnie oglądanie struktury dysku w formie zagnieżdżonych prostokątów.

Dodatkowo zachowana zostaje struktura katalogów więc doskonale widać gdzie na dysku znajdują się te największe pliki. W każdym momencie można kliknąć na dowolny folder aby przejść do szczegółowego widoku jego zawartości.

Wystarczył jeden rzut oka na okno z wizualizacją moich plików, żebym od razu znalazł kandydatów do usunięcia. Głęboko w archiwum z czasów studiów miałem dwa pliki, których rozszerzenie wskazywało na to, że są tymczasowe (.tmp). Po ich usunięciu odzyskałem prawie 2GB miejsca! Tak to jest jak się robi badania do pracy mgr i nie sprząta po obronie :)

Sam interfejs SupaView jest bardzo intuicyjny. Z poziomu programu można usuwać pliki i katalogi. W razie potrzeby dostępny jest przycisk, który otworzy w Finderze aktualnie zaznaczony folder. Program działa pod MacOSX, ale dla użtykowników systemu Windows też jest rozwiązanie – WinDirStat.

Osobiście nie testowałem, ale z opisu na stronie internetowej wynika, że funkcjonalność ma zbliżoną do SupaView.

Oba programy są darmowe i z pewnością zaoszczędzą Ci mnóstwo czasu w tropieniu dużych plików.

Osobiście bardzo lubię takie malutkie programiki, które ułatwiają życie. Ciekaw jestem twojej opinii.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.
  • Yep, szukanie takich pliczków to udręka, a o ile ciągle mówimy o Mac OSX to warto też zapuścić np CleanMyMac i wywalić pliki języków, jakieś foldery trzymające biblioteki dla starszych komputerów oraz oczywiście wyczyścić pamięć podręczną.
    No i kosz. Nie wiem co jest z Makami nie tak, ale opróżnianie kosza nie przychodzi mi do głowy tak często jak za czasów Windowsa, takie to banalne a ostatnio koło 13gb wywaliłem takim prostym manewrem ;)

    • Jakub Ujejski

      Słuszna uwaga Karolu. Ja mam już nawyk opróżniania kosza. Gdy tylko usunę jakiś plik (najczęściej skrótem Cmd+Backspace), to odruchowo naciskam Cmd+Shift+Backspace, czyli opróżnianie kosza. Polecam.

  • To raczej odpada bo ja czasem coś jednak z kosza wyciągam ;)

  • Witaj.
    Dzięki za programik już biore się za tropienie plików ;)

    ogólnie świetny blog :)

  • Wanda

    Wspaniale!
    Dobrze o tym wiedzieć na przyszłość!

  • Magic

    Moja kobieca intuicja slusznie podpowiedziala mi, ze Karol skomentuje wpis:) CleanMyMac bedzie testowany..

  • Klaudiusz Czudek

    Witam,
    Postaram się wypróbować ten program, mimo że nie posiadam większych problemów z pamięcią na dysku. Pozwala kontrolować to, co się dzieje, więc na pewno będzie przydatny.

    Chciałbym przy okazji wspomnieć o pewnym programie, który ma związek z oczyszczaniem dysku. Jest to CCleaner. Nie będę się rozpisywał, ponieważ się spieszę, ale polecam przejrzeć. Może się spodoba:

    http://www.dobreprogramy.pl/CCleaner,Program,Windows,13061.html

    Pozdrawiam.

  • Komputer to chyba jedyne miejsce, w którym mam jako-taki porządek i jeszcze nigdy nie „zapuściłem” go do takiego stanu żeby zabrakło mu miejsca ;) Niemniej jednak, programy przydatne w razie kłopotów. Albo choćby do zaspokojenia czystej ludzkiej ciekawości ile miejsca zajmują moje śmieci ;)

  • abb

    na mojej wersji maca ten program nie działa ;(

    • Jakub Ujejski

      Faktycznie program działa tylko pod Snow Leopardem (10.6)

  • Przemoo

    R-E-W-E-L-A-C-J-A !!!

    Dzięki za pomoc!:-)

  • middleofdreams

    Warto dodać, że pod linuksa mamy stary, sprawdzony program (choć może niezbyt piękny) xdiskusage. Nie raz wyratował mnie z takich sytuacji.

    • Jakub Ujejski

      Nie znam programów na linuxa za dobrze, więc dziękuję za dodanie komentarza z tą informacją.

    • Na Linuksa polecam też konsolowy ncdu. Przedstawiony w formie listy katalogów i plików, poruszamy się za pomocą strzałek.

  • meg

    w Twoich tekstach przewija się, iż korzystasz z MacBooka.

    Skąd pytanie: jakie programy są preinstalowane i co z kompatybilnością z MicrosoftWord?

    Dlaczego zdecydowałeś się na przejście na MacBooka?

    • Jakub Ujejski

      Nie chciałbym wywoływać dyskusji o wyższości jednego systemu operacyjnego nad drugim więc odpowiem Ci wysyłając e-mail.

  • Świetna sprawa! Sam czasem musiałem przeszukiwać dysk i śledzić ‚kandydatów do usunięcia’ :) A taki komunikat najczęściej pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Trzeba coś wypalić, czy ściągnąć a tu brak miejsca.

    Jak dotąd najlepszym rozwiązaniem był zakup dysku zewn. 1 TB. Wtedy powrzucałem wszystko co stare i nieużywane (zdjęcia, filmy, rzadko słuchane szkolenia na mp3 etc.).

    Natomiast nigdy nie wpadłem na pomysł, że można użyć do tego programu :)

  • kocuras

    Witam
    Naprawdę użyteczny blog.
    A co do programów tego typu dla okienek to polecam SpaceMonger v1.4.Jest mały i darmowy i jak do tej pory żaden inny program nie zdołał go pobić. Korzystałem z niego jeszcze na win98 a i teraz na W7 doskonale się sprawdza.

  • abb

    mam problem z uruchomieniem programu supaview, pojawia się komunikat, że program nie działa z moją wersją programu. mam zainstalowane wszystkie uaktualnienia

  • Genio

    Na windowsa bardziej polecam SpaceSniffer( http://www.uderzo.it/main_products/space_sniffer/download.html ). Jest zbliżony wyglądem do SupaView, więc bardziej przejrzysty niż kolorowe kwadraty.

  • Tawananna

    Ja w Windowsie korzystam z działającego na dokładnie tej samej zasadzie SequoiaView. Trudno mi powiedzieć, czy jest lepszy/gorszy od ww. programów – od początku trafiłam właśnie na niego i u mnie się sprawdza.

  • RobertM

    Wielkie dzięki!
    Sporo czasu szukałem takiego programu, kilka lat temu miałem coś podobnego ale przepadło wraz z awarią dysku.
    Bardzo przydatny programmm!