Produktywni: Piotr Michalak

Produktywni: Piotr Michalak

Produktywni to cykl wywiadów, mający na celu przybliżenie Wam sylwetek ludzi, którzy w mojej ocenie wyróżniają się profesjonalizmem, efektywnością i konsekwentnie realizują swoje cele. Zapraszam do lektury:

Kim jesteś, czym się zajmujesz na co dzień?

W 2006 roku założyłem prawdopodobnie pierwszą polską agencję reklamową wyspecjalizowaną w copywritingu: Ententa.pl. Od tego czasu uczymy polskich przedsiębiorców jak mądrze rozwijać swoje firmy. Obecnie jestem współwłaścicielem spółki Strategie Rozwoju, którą prowadzę z Lidią Gos.

Służymy naszym klientom, przedsiębiorcom, na różne sposoby. Wprowadziliśmy na rynek pierwszą w Polsce alternatywę dla tradycyjnych, dużych sklepów ecommerce. Jest to system automatyzujący sprzedaż internetową, tworzący squeeze page, strony typu salesletter i lejki sprzedażowe: NetSelling.pl.

Mamy także w ofercie pierwszy polski system do email marketingu instalowany na własnym serwerze, bez abonamentów: NetMailer.pl (używam i polecam – J.U.)

Z myślą o naszych klientach napisałem ze współautorami dwie książki, „Sztuka pisania perswazyjnych tekstów” oraz „Marketing wirusowy w internecie”.

Stworzyłem też programy szkoleniowe „System Produkcji Pieniędzy” uczące jak zbudować poważny biznes od A do Z, a także zaawansowane „Zmasowany Atak” uczące realizacji dużych kampanii promocji sprzedaży.

Jak wygląda Twój dzień pracy?

Dobre pytanie. Rytuały są kluczowym narzędziem zarządzania sobą, swoją energią, a także swoją rodziną tak, aby wszyscy byli szczęśliwi.

Wstaję ok. 8 rano. O tej godzinie zwykle budzi nas 1,5-roczna córeczka. Przynoszę ją do nas do łóżka i naszym porannym rytuałem jest przez przez pierwsze pół godziny dnia zabawa z dzieckiem – przytulanie, łaskotanie, wygłupy. To są ogromnie szczęśliwe chwile, których wielu ludzi, żyjących w nadmiernym pośpiechu, nie jest w stanie przeżyć. My jednak będziemy mieć z tych poranków piękne wspomnienia do końca życia.

Następnie modlę się. Staram się to zrobić w jak największym skupieniu, aby złapać kontakt z moim Stwórcą i Ojcem, z ostatecznym celem mojego życia.

Po tym ubieram i przygotowujemy śniadanie. Dbam o to, aby ten najważniejszy posiłek dnia był zdrowy i pożywny. Polecam na przykład przyrządzanie własnego musli z samych orzechów – praktycznie bez zbóż – wraz z mlekiem. Samo zdrowie.

Zwykle podczas śniadania nie śpieszę się. Spokojnie czytam Biblię. Robię to praktycznie codziennie – i widzę jak wiele tracę, jak słabnie mój kontakt z Bogiem, jeśli tego regularnie nie czynię. Wolę zacząć pracę później, niż ominąć ten etap. Smutne, że wielu ludzi w ogóle tego nie robi.

Chciałbym powiedzieć jeszcze, że przed pracą gimnastykuję się, ale to jest coś, co dopiero powinienem zacząć robić! Mam więc nad czym pracować.

Pracuję u siebie w domu, przenoszę się więc ok. 10:00 do swojego gabinetu, zamykam drzwi – i to jest moja przestrzeń. Nikt nie ma prawa mi przeszkadzać w błahych sprawach.

Nie łączę miejsca pracy z np. miejscem do spania i życia, choć i to kiedyś przerabiałem – nie można mieć wszystkiego od razu.

Próbowałem w życiu pracy w biurze i w domu. Mi osobiście pasuje dom, ale doskonale wiem i rozumiem, jeśli ktoś preferuje biuro. To zależy od typu osobowości. W biurze na pewno łatwiej zarządzać pracownikami, których też mamy, ja jednak powierzam zarządzanie zespołem w znacznej mierze wspólniczce, sam jeszcze wiele muszę się nauczyć.

Obiad mamy ustawiony na około 14. Kończę pracę ok. 18. W trakcie dnia wiele razy robię sobie przerwy, dbam o zdrowie w pracy przy komputerze. Wychodząc z gabinetu bawię się z córeczką, rozmawiam z żoną, jestem więc obecny przy rodzinie nie tylko w weekendy, jak to niestety jest u wielu ojców.

Jak wygląda Twoje miejsce pracy?

Produktywni: Piotr Michalak - Biuro

Lubię zmieniać konfigurację swojego miejsca pracy. Czasem potrzebuję oddechu i poczucia świeżości, to mnie wyrywa nieco z rutyny i zwiększa kreatywność.

Zatem czasem pracuję bezpośrednio na laptopie, a innym razem podłączam do niego monitor i klawiaturę. Czasem przestawiam biurko. Czasem przenoszę się do dużego pokoju, a innym razem wybieram się popracować do kawiarni. Zwykle jednak pracuję w swoim gabinecie i wygląda to jak na zdjęciu.

Pracuję na MacBooku Pro 17″. Dorobiłem się ich dwóch, jak swego czasu jeden się popsuł i potrzebowałem mieć na czym pracować. Teraz na jednym z nich pracuje ze mną żona. To znacznie lepsze komputery niż PC, szybciej się włączają, szybciej wyłączają, szybciej pracują, są lepsze w obsłudze, nie zawieszają się, itd. itp. Ale są też wiele droższe – na początku drogi biznesowej nie kupowałbym tak drogiego komputera.

Żonie kupiłem kiedyś na urodziny albo święta MacBooka Air 13″. Nadaje się on do szybkiego sprawdzenia poczty czy Naszej Klasy, ale nie do całodniowej pracy.

Warto zwrócić uwagę na fotel. Na zdjęciu widać, że mam dosyć spory, wygodny, skórzany fotel. Dostałem go od jednego z naszych klientów. Warto zainwestować w coś, na czym da się pracować przez cały dzień. Polecam ergonomiczne produkty, pamiętam, że firma Kinnarps króluje pod tym względem. To znowu jednak – podobnie jak MacBooki – sporo kosztuje.

Czy masz jakiś system organizacji własnej pracy?

Tak, korzystam z kilku różnych metod. Gdyby je tu wszystkie opisywać, zajęłoby to książkę, bo przecież książki pisze się o tych metodach. Opiszę je zatem w skrócie.

Przede wszystkim stosuję Dźwignię Czasu. To moja, że tak to nazwę, autorska metoda zarządzania czasem polegająca w dużym skrócie na tym: Sami mamy tylko 8 godzin pracy na dobę. Jednak zatrudniając ludzi i delegując im zadania, projekty i całe obowiązki, możemy mieć tych godzin kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset… bez ograniczeń. Żadna metoda zarządzania czasem nie daje tak dużej przebitki.

Dowolną jednak liczbę godzin można by zmarnować, gdyby nie odpowiednie ukierunkowanie i priorytety. A najlepszą metodą na ustalenie priorytetów jest Analiza Systemowa Wąskiego Gardła. Trzeba najpierw nauczyć się myśleć o swoim biznesie czy życiu systemowo, jako o zbiorze pewnych elementów i sieci powiązań. Wtedy patrzymy, który z tych elementów jest najsłabszym ogniwem. Następnie na nim się koncentrujemy, bo praca nad pozostałymi elementami nie da tak dużych efektów. Przykładamy energię tam, gdzie będzie największe przełożenie na wynik. O tej metodzie niedawno nagrałem film.

Ponadto znam 7 nawyków skutecznego działania i podstawy GTD, które z powodzeniem stosuję. Jeśli wcześniej przerobimy Dźwignię Czasu i Wąskie Gardło, reszta to tylko formalność.

Z jakich narzędzi korzystasz?

Korzystam z planera, który widać na zdjęciu po lewej od monitora. Od dawna czułem, że planowanie na papierze ma znacznie lepsze efekty, niż w jakiś programach komputerowych. Choć wiele osób je woli. Ja jednak chcę mieć plan zawsze rozłożony obok siebie, na papierze. Taki plan bardziej czujesz, jest bardziej namacalny, trudniej przekładać jest sprawy, bardziej to boli, gdy trzeba coś gdzieś przenieść, i to też motywuje. Więcej radości daje wykreślanie rzeczy załatwionych na papierze, niż w wirtualnym programie komputerowym. Dlatego od zawsze stosowałem papierowy kalendarz.

Jednak kalendarz nie daje jeszcze uporządkowania. Na moim zdjęciu widać, że kalendarz ten jest podzielony na trzy części. Na górze są zakładki, które w praktyce umożliwiają łatwe i szybkie wdrożenie GTD. Co ciekawe, ten kalendarz to polski wynalazek! Dostępny jest on na stronie producenta oraz na Allegro. Polecam.

Do tego mam jeszcze na komputerze program BreakTime, który co godzinę przypomina mi, abym wstał od komputera i zrobił sobie przerwę. Genialne. Na pewno są odpowiedniki na PC. Nie ma nic gorszego dla zdrowia, niż zasiedzieć się zbyt długo przed komputerem. Działa to źle na oczy, na kręgosłup, na krążenie, na myślenie, na wszystko. Musisz robić przerwy.

Dlaczego korzystasz akurat z tych narzędzi?

Na to już chyba odpowiedziałem :-)

Co Cię motywuje do działania?

Wiele osób ponoć motywuje chęć zdobycia bogactwa… Ja osobiście mam zupełnie inną motywację i wcale nie chcę być obrzydliwie bogaty. Wręcz przeciwnie. Ciągle uczę się żyć w sposób zrównoważony, który nie będzie afrontem wobec Boga. Pieniądze są ważne, jednak są one narzędziem mojej pracy, a nie ostatecznym jej celem.

Dążę do tego, aby wybudować dojrzałą, wspaniałą firmę. Biznes, który będzie zatrudniał wielu pracowników, miał strukturę, był sprawnie funkcjonującym mechanizmem.

Dążę do tego, aby mądrze służyć naszym klientom. Mało ludzi rozumie co to jest służba klientom. Służba ta nie polega na prowadzeniu darmowego, indywidualnego doradztwa kosztem czasu dla mojej rodziny. Nie polega też na rozdawaniu moich produktów za darmo każdemu kto poprosi, kosztem innych klientów, którzy za nie płacą pełną – i niemałą – stawkę. Służba to zaspokajanie potrzeb swoich klientów w mądry sposób.

Służba ta polega na tym, aby poprowadzić systemowo jak największą liczbę osób do pożądanego efektu, a tym efektem jest wolność. Systemowo znaczy, że zamiast doradzać indywidualnie, nagrywam na przykład wideo, które potem ogląda dziesięć tysięcy osób.

Chcemy więc, aby jak najwięcej przedsiębiorców w Polsce odnosiło dobrze rozumiane sukcesy. Taki sukces to niekoniecznie bycie obrzydliwie bogatym!

To posiadanie firmy zautomatyzowanej choćby w pewnym stopniu tak, aby dawała ona właścicielowi wolność, a nie była “złotą klatką”.

To posiadanie dobrze zorganizowanej firmy, która oczywiście przynosi poważne pieniądze, ale też daje nam spełnienie i radość z dobrze rozumianej służby swoim własnym klientom.

To taka samonakręcająca się spirala czynienia dobra – my prowadzimy jak największą liczbę naszych klientów do zwycięstwa, które polega na prowadzeniu jak największej liczby swoich klientów do pożądanych przez nich efektów, do spełnienia ich potrzeb, do rozwiązania ich problemów.

Niezależnie od branży, bo każdy produkt, na który jest popyt, jest w jakiś sposób komuś potrzebny, a zatem zaspokaja czyjąś potrzebę.

A zatem motywuje mnie moje powołanie. O nim właśnie opowiedziałem. W literaturze nazywa się je misją, ja jednak wolę słowo powołanie. Z tego powołania wynika koncepcja tego, co chcę robić. Tę koncepcję w literaturze nazywają wizją, moim zdaniem jednak lepiej pasuje słowo koncepcja.

Pieniądze nigdy nie dadzą Ci prawdziwej motywacji. O ile masz w sobie jakiekolwiek potrzeby duchowe, wykraczające poza samą żądzę hajsu.

Gdybyś miał dać jedną radę ludziom, którzy chcą być bardziej produktywni to jakby ona brzmiała?

Wziąć się ostro do roboty. Przestać się cackać ze sobą. Przestać być mięczakiem szukającym jakiejś zewnętrznej motywacji. Ona musi wypływać z samego Ciebie. To Ty musisz chcieć. Nikt nie będzie chciał za Ciebie. Nikomu nie będzie zależało za Ciebie. Nikt Cię nie zbawi od swojego własnego lenistwa. To Ty musisz mieć silne pragnienie osiągnięcia czegoś w swoim życiu. A najlepiej pragnienie osiągnięcia czegoś, co nie jest tylko egoistyczną żądzą posiadania jakiś dóbr materialnych, willi czy samochodów.

Powinieneś mieć w sobie pragnienie zmiany kawałka tego świata na lepsze, a to czyni się poprzez działalność albo gospodarczą, albo charytatywną. Bez takiego pragnienia zawsze będziesz zagubiony w swojej pogodni za pieniądzem, bo ta pogoń nigdy Cię nie nasyci.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.
  • świetny wywiad. od dawna obserwuję poczynania Piotra w polskim internecie i bardzo podoba mi się jego podejście.

  • fifi

    zabawne, zakręcone, piękne i mądre

    dzięki!

  • Maciek

    Wiele otrzymałeś i należy Ci się za to szacunek. Warto się news Tobie wzorować pod względem postawy i marketingu. Jednak mam małe „ale” – produkty np. netSelling jest wysoce nieużywany dla użytkownika końcowego. API też niedziała jak należy. Radzę przyjrzeć się tym kwestiom zanim położą produkt zrodzony z świetnej koncepcji

  • w

    bardzo mi się spodobał ten wpis. Pozytywny. Przywracający wiarę w biznes.

  • „Wziąć się ostro do roboty. Przestać się cackać ze sobą. Przestać być mięczakiem szukającym jakiejś zewnętrznej motywacji. Ona musi wypływać z samego Ciebie. To Ty musisz chcieć. Nikt nie będzie chciał za Ciebie. Nikomu nie będzie zależało za Ciebie. Nikt Cię nie zbawi od swojego własnego lenistwa. To Ty musisz mieć silne pragnienie osiągnięcia czegoś w swoim życiu. A najlepiej pragnienie osiągnięcia czegoś, co nie jest tylko egoistyczną żądzą posiadania jakiś dóbr materialnych, willi czy samochodów.”

    Zgadzam się w 100%! Nie ma co szukać zewnętrznych motywatorów, głównie materialnych bo szybko nam się znudza i będziemy szukali coraz to WIĘKSZYCH ‚motywatorów’.

  • Już nie po raz pierwszy słyszę, że zainwestowanie w MacBooki się opłaca i tak się zastanawiam na ile jest to prawda, a na ile usprawiedliwianie gadżeciarstwa i dużych wydatków…

    • Wiesz fakty jest taki… że te komputery naprawdę się niezawieszają :) Fakt drugi napewno jest w tym sporo usprawiedliwiania :P

      • Znam trochę produkty Apple, gdyż posiadam iPoda i drugiego iPada – może i są to użyteczne sprzęty, ale żeby aż tak pomagały w pracy… Pracuję teraz na nowym laptopie z i7, 8 GB RAM i dyskiem SSD, natomiast na wszystkim Win7 – całość pracuje mega szybko i jeszcze mi się nie zawiesiła, a cały czas jest o kilka tys. tańsza niż MacBooki.

      • hyz

        ost patrzylem i wzgledem efektywnosci mac os jest w tyle za win i ubuntu (akurat takie porowanie bylo), aczkolwiek roznica jest dosyc drobna. windowsa jak ktos chce moze sobie podkrecic zdeka za pomoca roznorakiego oprogramowania (jednak trza wiedziec co sie robi). linuxa o ile wiem mozna jeszcze lepiej zrobic ale wymaga to jzu wiekszej wiedzy i czasu. co do maca to nei wiem, nigdy na nim nie siedzialem i nie zamierzam. 20 lat na na sciezce dos-windows swoje robi.

        co do sprzetu to maci sa drozsze w porownaniu do pc. i troche ciezej jest z jakimkolwiek upgradem na macu niz na pc.

        wiec generalnie wszystko sie sprowadza do UI, ktory komu lepiej pasuje i pewnej roznicy cenowej (aczkolwiek chyba coraz mniejszej).

        i jeszcze z wlasnego doswiadczenia. moj system na win7 chodzi 24/7 zawsze gotowy, 8gb ramu jest nad wyraz poki co (max zuzycie jakie mialem to 5g czyli 3 nadal wolne) proc mam obecnie 4rdzeniowy 9850BE i dysk ssd 50gb (znacznie poprawia wydajnosc, polecam). firefoxa mam zakladek mase pootwieranych, najwyzej chyba dobilem do 1.5gb w pamieci, virtualna mam wylaczona zupelnie, pare innych aplikacji w tle ktorych prawie woogole nie zamykam, bo po co. dodatkowo od czasu do czasu wrzuce jakas gre (nie mam super karty graficznej niestety, wiec nie jest na max detalach w gestii scislosci), i wszystko hula bez probolemu. sprzet restartuje w granicach raz na miesiac? czasem czesciej jak jakiegos update zrobie co wymaga pelnego restartu.

        wiec generalnie podsumowujac z mojej kwestii, szkoda pieniedzy na maca, kupic wzglednie tani sprzet za 2-3k (zlozony z glowa) i bedzie sluzyl przez kolejne 5 lat bez problemu. oczywiscie tak dlugo jak nie obrabiamy powaznej grafiki ani nie wykonujemy skomplikowanch obliczen, co dotyczy wiekszosci ludzi. z wyjatkiem drobnego komfortu pracy wiekszosc 5(lub moze i wiecej) letnich sprzetow podola stawianym dzisiaj wymaganiom (przegladarka, filmy, komunikatory, office, i inne proste biurowe aplikacje).

        a co do zawieszania sie macow jeszcze dodam, czytalem komentarz goscia pare miechow temu u ktorego w pracy dominuje mac, i zadziwiajace ze to uzytkownicy maca narzekali na zwieszajace sie aplikacje. (moze przy windowsie jest to tak normalne ze az oczekujemy tego?)

        • Kończę dyskusję o wyższości sprzętu Apple nad PC albo odwrotnie, bo to kwestia bardzo subiektywna.

        • Tu bardziej chodzi nie o dyskusję nad sprzętem (przecież na Apple można też zainstalować Windows 7 – a procesor to przecież nic innego jak Intel – a tych nie mało w PCach) –> a nad systemem OS.

          • Używam Windowsa od lat – muszę, bo niejeden raz jest potrzeba komuś pomóc – a jakby nie patrzeć ponad 95% naszego społeczeństwa z niego korzyta

          • Nie obcy jest mi też Linux a dokładniej Ubuntu – korzystam także z niego – i przyznaję, że dla większości osób byłby zupełnie wystarczający do pracy.

          Lata temu korzystałem z zupełnie innych systemów i wtedy wydawało mi się, że nie będę w stanie pracować na Windowsie, ale ten od XP jest całkiem zjadliwy i cały czas zmierza ku lepszemu (no może poza Vistą ;) )

  • Basia

    Super wywiad, który pokazuję zachowanie równowagi w sposobie organizacji codziennego życia Piotra. Ma on rozplanowany czas, który poświęca swojej rodzinie, pracy i rozrywce. Jest to wyjątkowy człowiek, który ma szlachetne cele, jest nastawiony na dzielenie się z innymi swoją wiedzą i konsekwentnie dąży do obranych celów. Piotr uświadamia nam, że dobra materialne nie są celem naszego życia, a służenie innym i dzielenie się z ludźmi wartościami sprawia, że czujemy się bardziej szczęśliwi, potrzebni i spełnieni. Uważam, że podejście do życia i działalność Piotra powinna służyć nam jako wzór do naśladowania.

  • Karolina

    Niby wszyscy wiemy, że mamy popłynać, ale jak często się szarpiemy.

  • Piotrze oby więcej takich ludzi jak ty, jesteś świetnym człowiekiem i oto w życiu chodzi czyli być a nie mieć powinno być naszym celem i tak samo powinno być w biznesie jak i w życiu codziennym , bo tak jak to kiedyś powiedział Brian Tracy każdy człowiek dąży do jednego do spokoju duch bez względu na to czy jest tego świadomy czy nie, a pieniądze są tylko narzędziem pomagającym w tej kwestii

  • Dawno już zauważyłam, że Piotr jest przede wszystkim Wspaniałym Człowiekiem i dlatego właśnie to, co robi jest Tak Świetne. Świetny wywiad dzięki Jakub :)

    Pozdrowienia
    Ewelina

  • Piotrze, jesteś dla mnie wzorem.
    Do Twojego podsumowania chcę tylko dodać jedną cechę, której brakuje większości nas – to ODWAGA.

    Pozdrawiam
    Marek

  • Ja znam Piotra od lat. Pamiętam jego początki i drogę od tego co było, do tego co jest. Mimo że jest ode mnie młodszy chyba o lat 10, to jest dla mnie wzorem, mentorem i autorytetem. Nie waham się stwierdzić, że moja droga nie byłaby taka jak jest, bez Piotra.

    Dzięki Piotr!
    Rafał

  • Gosciu

    MIT nr #1
    Mleko jest zdrowe i polecam.. bla bla FAŁSZ.
    W zasadzie szkodzi zdrowi, bo jest zalecane tylko dla niemowlakow, a dorosli nie przyswaja…

    MIT nr #2
    Polecam wszystkim MacBooki bo sa lepsze i sie nie zawieszaja <- FAŁSZ
    Teorie spiskowe sekty z logiem nagryzionego jablka. Porzadny PC tez sie nie zawiesza, chodzi blyskawicznie i jest o wiele tanszy i co wazniejsze latwiej naprawic, a nie przy awarii jak Michalaka zostac z reka w nocniku…
    To tak jakbym powiedzial ze potrzebuje drugiego Jaguara w garazu, na wypadek jakby mi sie pierwsze zepsul.

    Jaguara mam jednego bo sie nie psuje :)
    Kolega ma przereklamowanego Porsha to ma same problemy, tak samo z MacBookami…

  • Piotrek, konkretne pytanie: jakie wg Ciebie są kluczowe predyspozycje, cechy które trzeba w sobie rozwijać? napisz 3 wg Ciebie Najważniejsze i dlaczego?
    A poza tym …
    Twoja szczerość wypowiedzi oraz wartość informacji, które przekazujesz tu i na swoich stronach – jest bezcenna. To dowód autentyczności, której mamy deficyt. Wiedza, którą przekazujesz jest głęboko pod Twoją skórą a nawet już w krwioobiegu. To kolejny dowód w „mojej” tezie, że nie istnieje coś takiego jak „Madrość płynąca z wieku człowieka” tylko iloczyn Wiedza * GorącaŻądzaDziałania * CieżkaPraca(bo za nią idzie Doświdczenie) * Narzędzia * Predyspozycje (napisz nam jakie wg Ciebie są kluczowe?) * InniLudzie. Twoja wiedza jest tyle warta ile możesz nią pomóc innym. Dla mnie jest bezcenna. Szczerze podziwiam i gratuluję. Będę śledził Twój rozwój i pomogę jeżeli tylko będę mógł. No i wielkie dzięki. Masz ostatnio bardzo duży wpływ na mój biznes i Jakub też. Wiecie dlaczego. Dziękuję.
    Rafał

  • „Nikt cie nie zbawi od twojego własnego lenistwa” – bardzo dobrze powiedziane. Gratuluję świetnego wywiadu!

  • hobz

    Przepraszam bardzo ale czym Wy się wszyscy podniecacie? To wszystko są truizmy, które zna każdy z nas! Że Piotr ma organizer, pracuje w domu i czas poświęca rodzinie? Proszę Was… Popatrzcie przez moment uczciwie na ten wywiad i wyciągnijcie z niego więcej niż te bibeloty, które każdy z nas mógł by napisać.

    • hobz – racja, ale „wszystko jest proste, dopóki nie musisz zrobić tego sam” – więc napisz, użyj schematu wywiadu z P.M, ocenimy, uczciwie, czekam z nieciarpliwością, m.

      • hobz

        Widzisz, Twój komentarz świadczy o tym, że nie rozumiesz co tutaj się dzieje :) A ja nie bardzo mam czas teraz akurat, żeby to Tobie w tym momencie tłumaczyć. I tak mam rację i nie ma żadnego ale. Napisanie takiego wywiadu to jest „pikuś” :)

        • HG

          Zgadzam się z . Rzeczywiście same truizmy i wywiadu świetnym bym nie nazwała- to po prostu rzetelna opowieść o codziennym dniu pracy pewnego człowieka. Kropka. Podoba mi się ten ostatni fragment o społecznej odpowiedzialności biznesu. Minusem jest to, że tak naprawdę treść jest patetyczna ( fragmenty o Bogu) albo lekko banalna (kalendarz, zdrowe odżywianie itp.). Sama jestem wierząca, ale jest to dla mnie kwestia raczej „intymna” i nie łączę jej z produktywnością i efektywnością. Rozumiem jednak, że ktoś „ma inaczej”

          Myślę, że Jakub nie ma nic przeciwko temu, że mamy różne zdania i czytamy jego blog uważnie i krytycznie, zamiast zachwycać się każdą kropką :D

  • Świetny wywiad! Również od dawna śledzę poczynania Piotra i cały czas się od niego uczę :-)

  • Cześć Jakub,
    Jakoś dawno do Ciebie nie zaglądałam, a tu zamieszczasz takie ciekawe rzeczy! Osoba Piotra Michalaka nie była mi dotąd znana, z zainteresowaniem przeczytałam to, co o sobie powiedział/napisał. Szczególnie podoba mi się jego świadectwo wiary oraz łączenie pracy i rozwoju duchowego. Bardzo jest to mi bliskie:) Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkich odwiedzających ten blog!

  • Tomasz Gotowiec

    Człowiek, który nie ma relacjii z Jezusem Chrystusem, nigdy nie zazna spełnienia, obfitości, pokoju ani prawidłowego rozwoju, nie rozwinie w sobie potęcjału który ogarnie wszystkie dziedziny jego życia, ucząc go jak kochać a nie tylko brać.

    Piotr mówi o tym co w jego życiu działa co jest prawdziwe wpuszcza was do swojego serca, a rzadko kto ma na to odwagę :-) Dlaczego bo pojednał się z Bogiem- oddał Bogu swoje życie by go prowadził.

    Popraw mnie Piotrze jeśli się mylę .Ale to jest nalepsza decyzja jaką można podjąć- bezcenna, wieczna :-)

  • Wanda

    Pozazdrościć takiego planu, zwłaszcza ten spokojny poranek z rodziną ;)