30-dniowe wyzwanie: Szybkie czytanie – Podsumowanie

success sketch 150Zdjęcie: Business Insider

W założeniach miało to wyglądać tak: Kurs szybkiego czytania trwa dwadzieścia dni. Ja daję sobie na jego przerobienie 30, bo tyle trwają moje wyzwania. Zapas czasu na tyle duży, że spokojnie dam radę.

Tyle w teorii.

Jak widać na poniższym obrazku, rzeczywistość zazwyczaj różni się od tego jak ją sobie wyobrażamy.

Źródło: Budiness Insider

Błędy w nauce szybkiego czytania

Z jednej strony trudno mi się pisze o błędach i porażkach, a z drugiej strony czuję się zobowiązany do zdania relacji z 30-dniowego wyzwania: “Szybkie czytanie”. Będę się zatem streszczał.

Pierwsze lekcje poszły jak burza. Zacząłem naładowany pozytywną energią. W ciągu dwóch tygodni przerobiłem 9 lekcji z czego pierwsze 5 – dzień po dniu.

Pojawiły się też pierwsze efekty. Po przerobieniu testu kontrolnego osiągnąłem 333słów/min co przy wyjściowym tempie (151słów/min), co daje całkiem niezły wynik.

Później miałem tydzień przerwy. Po tygodniu wróciłem do kursu z nadzieją, że nadrobię zaległości. Zamiast tego poczułem się lekko skołowany i miałem wrażenie, że ćwiczenia są dużo trudniejsze. Co za tym idzie, spadła mi motywacja do ich wykonywania.

Skontaktowałem się z Marcinem i przedstawiłem mu całą sytuację. W odpowiedzi usłyszałem bardzo trafne porównanie:

„To trochę tak jakbyś przez dwa tygodnie regularnie biegał, a potem przez tydzień codziennie imprezował i się obżerał oczekując, że po tym imprezowaniu będziesz miał taką samą kondycję jak w dniu przed imprezowaniem.”

Logiczne. Pewnych rzeczy przeskoczyć się nie da. Jednak gdy w grę wchodzą ambicje i publicznie złożone zobowiązania to się o tym zapomina.

Posłuchałem rad Marcina i zacząłem od nowa (od 3 dnia kursu) z założeniem, że będę przerabiał szkolenie co drugi dzień.

Potrwa to zapewne dużo dłużej niż 30-dni, ale za bardzo mi zależy na efektach, żeby się zamykać w sztywnych ramach czasowych.

Reasumując

30-dniowe wyzwanie: Szybkie Czytanie zakończyło się niepowodzeniem, ale moja nauka szybkiego czytania nadal trwa. Jak tylko skończę przerabiać kurs to z pewnością opisze swoje wrażenia.

Jendak już teraz chciałbym się z Tobą podzielić jednym spostrzeżeniem dotyczącym kursu „Potrójny Efekt”. Zazwyczaj w tego typu kursach, gdy pojawia się czas na przeprowadzenie jakiegoś ćwiczenia prowadzący prosi, żebyś zatrzymał nagranie i wykonał ćwiczenie. Jeżeli nie zatrzymasz nagrania to po kilku sekundach usłyszysz “Skoro wykonałeś już ćwiczenie, to teraz zajmiemy się…”. Tutaj jest inaczej. Gdy Marcin prosi Cię, żebyś przez 5 min wykonywał jakieś ćwiczenie to zaraz po tym na ekranie widzisz 5:00, 4:59, 4:58… Taka mała zmiana, która niesamowicie motywuje do wykonania ćwiczenia od razu.

Aktualizacja:

Przed chwilą dowiedziałem się, że jest ograniczona czasowo promocja na kurs:
15-18 października: 147 zamiast 374 zł
19-22 października: 197 zamiast 374 zł
23-31 października: 247 zamiast 374 zł
Każdy, kto kupi Potrójny Efekt w tym czasie otrzyma w prezencie Internetowy Kurs Technik Pamięciowych, który normalnie kosztuje 177zł.

Jeżeli zacząłeś wyzwanie razem ze mną albo jesteś w trakcie to daj znać w komentarzu jak u Ciebie wygląda nauka szybkiego czytania.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.
  • Czy to nie jest tak z tymi 30-dniowymi wyzwaniami,
    że nie tylko trzeba się trzymać przez 30 dni, ale też po zakończeniu eksperymentu utrzymywać pewne zasady reguły – bo inaczej to nie ma sensu.

    Może w tym przypadku nie byłeś przekonany, na tyle zmotywowany aby podjąć to 30 dniowe wyzwanie.

    Może złapałeś się na reklamę Marcina, jak łatwo można osiągnąć szybkie czytanie – czyż w reklamach tak nie jest „łatwo, szybko, przyjemnie” (przecież jak było by trudno, któż by kupował to co w reklamie) – kupujemy coś np. komórkę a tu okazuje się, że przymula, wiesza się i że chętnie wrócilibyśmy do starej, która może nie była ładna, ale działała :)

    • Część wyzwań robię, żeby sobie coś udowodnić, część ma być wstępem do zmiany nawyków (nabycia nowych umiejętności), a część jest z czystej ciekawości.

      W tym przypadku wiedziałe, że będzie ciężko, ale skoro przez miesiąc byłem w stanie pisać po 700 słów dziennie to założyłem, że z czytaniem też dam radę.

      No nic. Walczę dalej ;)

  • Jan

    Z niecierpliwoscia czekalem konca tego wyzwania. W mysl hasla jesli ktokolwiek moze to ja tez, mialem nadzieje ze ci sie powiedzie, co dodatkowo zmotywowalo by mnie, i pokazalo ze warto poswiecic na to troche czasu. Mimo wszystko, dalej trzymam kciuki.

  • Na wstępie chciałbym TAK NAPRAWDĘ POGRATULOWAĆ, tej „porażki” dlaczego? Gdyż niestety każdy z nas czasem tak ma, że przy dłuższych wyzwaniach zanika entuzjazm, szczególnie jeśli mamy do czynienia z czymś co wymaga dyscypliny i systematyczności. Dlaczego gratuluję „porażki” gdyż ta naprawdę pomoże to osobom które tak jak Kuba zapaliły się i nagle … im coś wyskoczyło, przerywając cały proces. Jest to niestety dość powszechne i zdarza się nawet najlepszym, czego przykładem może być np. Kuba. Jednak prawdziwego zwycięscy poznasz po tym jak kończy a nie jak zaczyna, dlatego, Jakubie trzymam kciuki, służę radą – zresztą tak robię wobec każdego klienta – i czekam na Twój efekt PO przerobieniu wszystkich 20 lekcji :)

  • Łukasz

    Witam, jestem po 19stym dniu szkolenia i efekty na razie nie zachwycają. Codziennie pomimo okresu świat, sylwestra itp. zasiadałem w ciszy i spokoju, jednak na dzień dzisiejszy umiem szybko przebiegać wzrokiem i wyłapać tylko niektóre słowa przy dużych prędkościach. Problemem może być powtarzanie czytanych słów „w głowie” pomimo ćwiczeń wciąż zdarza mi się to robić, dlatego będę ćwiczył aż do momentu usunięcia tego zgubnego nawyku, a wtedy opiszę dalsze postępy. Jak na razie na plus jest wzrost tępa czytania i lepsze zrozumienia z około 180 do 300, oraz co mnie zaskoczyło od dwóch tygodniu pamiętam sny, tak około 10 z 14 nocy. Były to wręcz „kosmiczne” sny, dodam że wcześniej pamiętałem 1 może 2 w miesiącu, więc synchronizacja półkul mózgowych przynosi jakieś efekty. Jeśli ktoś przerabia teraz ten kurs, proszę o podzielenie się swoją opinią i efektami jakie udało wam się osiągnąć.