Archiwum: Wpisy

Zdjęcie: IntelFreePress

Czasy, kiedy telefon służył tylko do dzwonienia i wysyłania wiadomości SMS, już dawno minęły. Teraz nie ma już telefonów – są małe przenośne komputery z aplikacją do wykonywania połączeń głosowych czyli smartfony.

Lubię gadżety, ale nie lubię zagracać sobie życia. Zamiast nosić ciężki plecak i pamiętać o ładowaniu czy synchronizacji wielu urządzeń wolę ograniczyć się do minimum, nawet kosztem użyteczności. Takim właśnie kompromisowym rozwiązaniem stał się dla mnie iPhone. Czytaj więcej…

Zdjęcie: Tim Evanson

Archiwum dokumentów papierowych to jeden z niezbędnych elementów dobrego systemu organizacji własnej pracy. Poniżej opisałem jak takie archiwum materiałów referencyjnych powinno wyglądać i jak je zrobić niskim kosztem.

Pamiętam, że podczas pierwszego mojego podejścia do GTD pominąłem archiwum dokumentów. Postanowiłem, że będę trzymał materiały referencyjne tak jak przed wdrożeniem GTD czyli w teczkach, segregatorach albo luzem na półkach. Po kilku tygodniach zorientowałem się, że coś jest nie tak z moim systemem. Czytaj więcej…

Zdjęcie: MAZZALIARMADI.IT

Właśnie zdałem sobie sprawę, że podtytuł Produktywnie.pl mógłby brzmieć „Make life easier” – dokładnie tak, jak nazwa bloga prowadzonego m.in. przez Katarzynę Tusk.

No bo przecież o to w tej całej produktywności chodzi, żeby sobie życie ułatwić. Zajrzałem na bloga córki premiera i zauważyłem, że tematy przewodnie to moda i jedzenie i zakupy. W pierwsza myśl: „co ma piernik do wiatraka?” bardzo szybko została wyparta przez kolejną: „Napisze o modzie, zakupach i jedzeniu w kontekście ułatwiania sobie życia.” Czytaj więcej…

is_it_worth_the_timeAutorem powyższej tabelki jest Randall Munroe (mój internetowy bohater), fizyk, były pracownik NASA, w internecie znany przede wszystkim jako twórca komiksów oraz autor naukowych i przepełnionych humorem Czytaj więcej…

W związku z dosyć poważną infekcją (prawie tydzień z gorączką i kolejne dwa z antybiotykiem) musiałem przerwać czerwcowe 30-dniowe wyzwanie: codzienne ćwiczenia fizyczne. Powoli jednak odzyskuję siły i ponownie wystartuję z codziennymi ćwiczeniami w lipcu. W międzyczasie chciałbym Ci przedstawić kilka aplikacji, które ułatwiły mi 7-minutowy trening. Mam nadzieję, że i Tobie pomogą.

Gdy zaczynałem ćwiczyć, to zauważyłem, że ciągłe kontrolowanie czasu i zerkanie na stoper jest strasznie dekoncentrujące. Zacząłem się rozglądać za jakąś prostą aplikacją, która by mnie w tym wyręczyła. Poniżej wrzuciłem kilka przykładowych dla iOS i Androida.

Czytaj więcej…

Jestem PAPERLESS!!! No prawie :)

Na początku maja podjąłem wyzwanie „Paperless czyli życie bez papieru”. Wypisałem wtedy 4 cele, które zamierzałem osiągnąć przez 30 dni. W ramach podsumowania odniosę się do każdego z nich osobno.

Po pierwsze chcę ograniczyć ilość papierowych dokumentów do absolutnego minimum. Niestety prowadzenie działalności gospodarczej wymusza przechowywanie niektórych dokumentów w formie papierowej.

Czytaj więcej…

Zdjęcie: speedoglyn

Ćwiczyłeś dzisiaj? Jeżeli nie, to dlaczego? Nie miałeś czasu? Za dużo spraw na głowie? Za daleko masz siłownię? Jest kiepska pogoda? A może po prostu brakuje Ci sił?

Wszyscy wiedzą, że ćwiczenia fizyczne korzystnie wpływają na zdrowie. Oprócz tego, korzystnie wpływają także na naszą kreatywność, koncentrację, produktywność. A mimo wszystko znajdujemy wymówki, żeby nie ćwiczyć.

Tak właśnie od kilku miesięcy było u mnie. Niby wiem, że powinienem, ale albo nie mam czasu albo nie mam siły albo jedno i drugie.

Postanowiłem zaatakować i 1 czerwca podjąłem 30-dniowe wyzwanie: codzienne ćwiczenia fizyczne. Żeby się pozbyć wymówek wybrałem Czytaj więcej…

Doxie One dotarł do mnie tuż przed długim weekendem majowym. W związku z tym, że przez cały miesiąc pracuję nad wyeliminowaniem papieru ze swojego życia, Doxie One nie miał lekko.

Prawie 1000 zeskanowanych stron później jestem gotowy do opisania co to małe urządzenie potrafi.

Zatem do dzieła. Czytaj więcej…

1 maja rozpocząłem kolejne 30-dniowe wyzwanie. Tym razem postanowiłem wyeliminować papierowe dokumenty i notatki ze swojego życia.

Zaznaczam od razu, że nie mam zamiaru rezygnować z robienia odręcznych notatek. Chcę natomiast przechowywać je w wersji cyfrowej.

Zdecydowałem się na ten krok z kilku powodów: Czytaj więcej…

Copy

Testuję właśnie alternatywę dla Dropboxa (bez którego nie wyobrażam sobie już wygodnej pracy). Nazywa się Copy i działa na takiej samej zasadzie jak Dropbox w systemach Windows, OSX, Linux, iOS oraz Android.

Obecnie niewiele aplikacji integruje się z Copy, ale nie ma się co dziwić, bo serwis wystartował niedawno. Kusząca jest jednak pojemność darmowego konta, którą dają: 5GB 15GB za rejestrację + 5GB jeżeli jest to rejestracja z polecenia + 2GB za Tweeta, czyli 12GB 22GB na start. Dropbox ze swoimi 2GB na start wypada blado. (więcej…)