Archiwum: Wpisy

Niemal dokładnie rok temu opisywałem tutaj moje pierwsze nieudane „30-dniowe wyzwanie: Medytacja”. To, że mi wtedy nie wyszło nie oznacza, że się poddałem. Wręcz przeciwnie. Zacząłem szukać więcej informacji na temat medytacji i trafiłem na postać Andy’ego Puddicombe. Czytaj więcej…

Zdjęcie: Mayr

Wstajesz rano i czujesz niepokój. W pośpiechu jesz śniadanie, żeby zdążyć do pracy. Niepokój towarzyszy Ci cały czas.

W pracy nie bardzo wiesz w co masz ręce wsadzić. Zabierasz się za jedno zadanie, ale nie możesz się skupić, bo masz masę myśli… i ten cholerny niepokój.

Mija pół dnia, a Ty zamiast pracować zdążyłeś przejść się nerwowo kilka razy do kuchni, wypić ze dwie kawy, przeczytać kilka e-maili i nerwowo przeklikać się przez statusy znajomych na FB. Czytaj więcej…

Są tacy, którzy budzą się bez budzika. Są tacy, którym wystarczą pierwsze dźwięki alarmu. Ale są też tacy, dla których zwykły budzik to za mało.

Z myślą o tych ostatnich powstała aplikacja Wake N Shake. To co ją wyróżnia na tle pozostałych aplikacji-budzików to wykorzystanie akcelerometru. Gdy zadzwoni alarm, to nie można go wyłączyć inaczej niż przez potrząsanie iPhonem. Potrząsać trzeba na tyle długo i energicznie, że każdy, nawet największy śpioch, zdąży się już rozbudzić. Dobrze to widać na powyższym filmiku. Czytaj więcej…

Nie bardzo wiem od czego się to wszystko zaczęło. Z pewnością duży wpływ na to miał ważny projekt, który zawaliłem.

Później był zjazd po równi pochyłej. Spadek energii, motywacji, brak snu, odbiły się na terminowości. To wpłynęło na pewność siebie. Jeżeli dodamy do tego jeszcze moje perfekcjonistyczne zapędy to robi się nieco destrukcyjna mieszanka.

Do akcji wkroczył też wewnętrzny krytyk, który z dużą częstotliwością powtarzał: Czytaj więcej…

MacHeist4 mini

Tym razem będzie bez zbędnego wstępu.

Paczka MacHeist 4 zawiera 18 aplikacji (wsród nich jest kilka gier) i jak sama nazwa wskazuje skierowana jest do użytkowników sprzętu z systemem OSX na pokładzie, ale to co napiszę poniżej zainteresuje również użytkowników Windows.

Nie będę opisywał wszystkich aplikacji znajdujących się w paczce, z dwóch powodów. Po pierwsze, pewnie nie zdążyłbym przed końcem promocji. Zamiast tego zrobiłem zrzuty ekranu. Czytaj więcej…

success sketch 150Zdjęcie: Business Insider

W założeniach miało to wyglądać tak: Kurs szybkiego czytania trwa dwadzieścia dni. Ja daję sobie na jego przerobienie 30, bo tyle trwają moje wyzwania. Zapas czasu na tyle duży, że spokojnie dam radę.

Tyle w teorii.

Jak widać na poniższym obrazku, rzeczywistość zazwyczaj różni się od tego jak ją sobie wyobrażamy. Czytaj więcej…

perfekcjonizmZdjęcie: anna jarske

Z pewnością pamiętasz, z lekcji języka polskiego, pojęcie bohatera tragicznego, który niezależnie od tego jaką decyzję podejmie i tak kiepsko na tym wychodzi. Podobnie jest w przypadku wszystkich tych, których mniej lub bardziej męczy perfekcjonizm.

Wiem co piszę, bo sam jestem perfekcjonistą. Oczywiście nie dotyczy to całego mojego życia, ale pewne sfery (zwłaszcza te z wiązane z moją „twórczością”) są skażone perfekcjonizmem.

Problem polega na tym, że jako perfekcjonista tak bardzo chcesz, żeby coś było zrobione idealnie, że: Czytaj więcej…

Zdjęcie: mliu92

Gdyby Ci ktoś powiedział, że po miesiącu ćwiczeń będziesz czytał przynajmniej 3 razy szybciej zachowując jednocześnie ten sam stopień zrozumienia tekstu, to jaka była by Twoja reakcja?

Z taką propozycją zwrócił się do mnie Marcin Matuszewski, trener szybkiego czytania i właściciel Intelektualnie.pl. Pierwsze co sobie pomyślałem to: „Taa… czary mary. Jakby to było takie proste, to…” Czytaj więcej…

„Życie i praca. Jak znaleźć czas na wszystko” to wydana przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne polska wersja książki „Making It All Work” Davida Allena. To już trzecia (po „Getting Things Done czyli sztuka bezstresowej efektywności” i „Czas. 52 sposoby na to, by zaczął pracować dla Ciebie”) książka twórcy niezwykle skutecznej metody zarządzania czasem – GTD.

Znam i praktykuję GTD (Getting Things Done) od prawie 5 lat, w związku z tym moje podejście do lektury było dosyć specyficzne: z jednej strony nie spodziewałem się, że coś mnie w tej książce zaskoczy, a z drugiej chciałem ją uważnie przeczytać, żeby mi nic nie umknęło. Czytaj więcej…

Produktywno bieganie i wspinaczkaZdjęcie: lastbeats

Minął ponad miesiąc odkąd zdecydowałem się na regularne bieganie i wspinaczkę. Czas na relację i wnioski. Założyłem sobie, że w poniedziałki, środy i piątki będę się wspinał na ściance, a we wtorki, czwartki, soboty i niedziele – biegał. Muszę przyznać, że miałem dużo szczęścia, bo pogoda idealnie się wpisała w mój harmonogram. Praktycznie za każdym razem, gdy miałem dzień biegania było sucho.

Czytaj więcej…