A Ty na co przeznaczysz swoje 168 godzin?

Zarządzanie czasem to termin, którego bardzo nie lubię. Prawda jest przecież taka, że czasem nie da się zarządzać. Można co najwyżej zarządzać sobą w czasie, bo czas po prostu jest.

Każdy z nas ma w ciągu doby 24 godziny, a w tygodniu 7 dni.

Jak to się zatem dzieje, że ciągle nam tego czasu tak brakuje?

Bardzo ciekawe podejście do tego problemu znalazłem w manifeście, który podesłał mi niedawno mój kolega i partner biznesowy Ivan Hernandez.

Praca na pełen etat, rodzina, hobby, przyjaciele. Ciągle gdzieś pędzimy i ciągle nie mamy czasu. Życie umyka z dnia na dzień.

Laura Vanderkam, autorka wspomnianego manifestu proponuje zmianę podejścia. Zamiast patrzeć na swoje życie przez pryzmat 24 godzin na dobę trzeba spojrzeć z perspektywy 168 godzin w tygodniu.

Niby nic w tym nadzwyczajnego, proste mnożenie, a jednak! Po odjęciu od tych 168 godzin, 56 godzin na sen (8 godzin na dobę) oraz 40 czy nawet 60 godzin na pracę etatową (tą z dojazdami i nadgodzinami) i tak pozostaje nam ok. 60 godzin do wykorzystania!

60 godzin, które możesz przeznaczyć na zabawę z własnym dzieckiem, rozmowy ze współmałżonkiem, sport czy dodatkowy odpoczynek. Spojrzenie z perspektywy tygodnia i wypełnienie tych 60 „wolnych” godzin według strategii „Najpierw rzeczy najważniejsze” daje dużo lepsze efekty niż wciskanie zajęć w harmonogram dnia.

Jeżeli myślisz teraz, że to bez znaczenia czy planuje się tydzień jako 7 dni czy jako 168 godzin, to pozwól, że pokażę Ci różnicę, którą ja dostrzegam.

Myślenie kategoriami tygodnia sprowadzało się u mnie zazwyczaj do planowania najbliższego tygodnia dzień po dniu i zadawania sobie pytania, co mam zrobić w poniedziałek, a co we wtorek.

168 godzin jest jak jeden większy worek, a nie jak 7 małych woreczków. Do tego worka mogę wrzucić to, co chcę, żeby się tam znalazło w pierwszej kolejności. Jeżeli na coś potrzebuję więcej czasu, np. 10 godzin w tygodniu – po prostu wrzucam. Dopiero na drugim etapie, gdy to, co jest dla mnie ważne znajduje się już w worku, dokonuję podziału zadań na poszczególne dni.

Te 60 „wolnych” godzin w tygodniu, to naprawdę sporo czasu. Trzeba go tylko przeznaczyć na to co dla nas ważne.

Więc za każdym razem gdy złapiesz się na tym, że mówisz „Nie mam czasu na X, Y, Z”, postaraj się zmienić swój język. Zamiast tego powiedz „Nie zajmuję się X, Y czy Z, bo nie jest to dla mnie priorytetem”.
– Laura Vanderkam

Koniecznie podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.