30-dniowe wyzwanie: Szybkie czytanie

Zdjęcie: mliu92

Gdyby Ci ktoś powiedział, że po miesiącu ćwiczeń będziesz czytał przynajmniej 3 razy szybciej zachowując jednocześnie ten sam stopień zrozumienia tekstu, to jaka była by Twoja reakcja?

Z taką propozycją zwrócił się do mnie Marcin Matuszewski, trener szybkiego czytania i właściciel Intelektualnie.pl. Pierwsze co sobie pomyślałem to: „Taa… czary mary. Jakby to było takie proste, to…”

– Jak długo miałbym się uczyć? – zapytałem.

– Kurs przewidziany jest na ok 40 dni, ale można go zrobić wolniej albo szybciej.

– A w 30 dni się da?

– Tak, można nawet w 20 się zmieścić, jak ktoś będzie chciał ćwiczyć codziennie.

Gdzie jest haczyk? Po rozmowie z Marcinem zrozumiałem, że efekt zależy od wytrwałości i przerobienia kursu od początku do końca.

Oto moja kalkulacja:

Jeżeli po 30 dniach mam czytać przynajmniej 3 razy szybciej niż teraz, to oznacza, że ten sam tekst, który czytam obecnie przez godzinę będę mógł przeczytać w ciągu 20 minut. Pozostałe 40 minut mogę w takim wypadku poświęcić na jakieś inne działania albo czytać dalej… (tu spoglądam na stos książek, które mam do przeczytania i zrecenzowania) i w ciągu godziny przeczytać 3 razy więcej. W moim przypadku oznacza to więcej wartościowych informacji, częstsze recenzje na Produktywnie i więcej czasu na pisanie.

Podejmuję wyzwanie.

Szybkie czytanie i Potrójny Efekt

Dlaczego zdecydowałem się akurat na kurs Potrójny Efekt, a nie na kurs stacjonarny albo na zakup książki o szybkim czytaniu? Po dłuższym zastanowieniu mogę wymienić 4 powody:

  1. Wygoda – mogę przerabiać materiał w zaciszu własnego domu i mogę to robić w dogodnym dla mnie tempie.
  2. Forma – Profesjonalne kilkuminutowe nagrania wideo przeplatane ćwiczeniami pozwalają mi na utrzymanie koncentracji.
  3. Zaufanie – Znam Marcina od kilku lat i wiem, że to czym się zajmuje, robi dobrze.
  4. Wyzwanie – Skoro Marcin rzucił mi rękawicę i zagwarantował 3x szybsze czytanie, to ja tę rękawicę podnoszę.

Jak szybko czytam?

Dzisiaj oficjalnie rozpocząłem naukę szybkiego czytania.

Jedno z pierwszych ćwiczeń, to test szybkości czytania. Włączyłem stoper i zacząłem czytać… Po przeczytaniu kilku stron miałem wynik.

Moje tempo czytania: 151 słów/minutę

Nigdy nie uważałem się za osobę czytającą szybko, ale gdy Marcin podał tempo w jakim czyta przeciętny Polak (150–250 słów/minutę) to zadałem sobie pytanie dlaczego dopiero teraz zabieram się za naukę szybkiego czytania!?

Samopoczucie poprawiło mi się trochę przy analizie stopnia zrozumienia tekstu.
Mój wynik to 90%. (przeciętnie to ok 60%)

Teraz wystarczy obliczyć wskaźnik zrozumienia, czyli teoretyczne tempo czytania przy 100% zrozumieniu tekstu. Inaczej mówiąc wystarczy pomnożyć tempo czytania (151 słów/minutę) przez wskaźnik zrozumienia tekstu (90%).

Wskaźnik zrozumienia to 135,9.

Szybkie czytanie: oczekiwania

Jakie są moje oczekiwania?

Kurs można przerabiać na 2 sposoby: weekendowo po 2–3 godziny, albo co 1–2 dni przez godzinę. Wybieram właśnie tę drugą wersję, czyli będę się starał codziennie min. 1 godzinę poświęcić na trening. Zakładam, że kilka dni mi „wypadnie” dlatego dałem sobie 30 dni (materiał przewidziany jest na 20 godzin).

Określiłem swój cel: czytanie minimum 450 słów/minutę. Jeżeli osiągnę ten poziom przy zachowaniu obecnego stopnia zrozumienia to będę zadowolony.

A potem przeczytałem wypowiedź Marcina:

Mogę osobiście zagwarantować Ci rezultaty. Zwiększenie szybkości czytania (przy tym samym poziomie zrozumienia tekstu, to ważne) 3-krotnie jest absolutnie osiągalne bez najmniejszych problemów. Od Ciebie tylko zależy, czy pójdziesz dalej i osiągniesz wynik 4–5 razy zwiększający prędkość czytania, tak jak Bartek Polan, który przechodził trening podczas nagrania.

Po przeczytaniu tego fragmentu mój apetyt się zwiększył :) Będę mierzył wyżej, powiedzmy 600–700 słów/minutę, ale zależy mi przede wszystkim na czytaniu ze zrozumieniem. Nie czytam powieści, gdzie wiele można wywnioskować z kontekstu, a książki z konkretną wiedzą i to na tej wiedzy mi zależy.

Co takiego będę „szybko czytał”?

Kolejnym zadaniem przed którym stanąłem to wybór książki którą chcę przeczytać i określenie czasu w jakim chciałbym to zrobić.

Początkowo – ze względu na tytuł – wybrałem „Szybciej” Jamesa Gleicka, ale zrezygnowałem ze względu na ciężkostrawny język. Sięgnąłem do biblioteczki żony i ostatecznie wybrałem „Bikini” Janusza L. Wiśniewskiego – to będzie zupełna odmiana tematyczna. Książka do cienkich nie należy (430 stron) ale postanowiłem podejść do tematu ambitnie i za cel postawiłem sobie przeczytanie jej w 6 godzin. Po kilku obliczeniach wyszło mi, że musiałbym ją czytać w tempie ok. 490 słów/minutę. Cóż… pożyjemy, zobaczymy.

Podejmiesz wyzwanie?

Zapraszam Cię do podjęcia tego wyzwania razem ze mną. Oprócz oczywistych korzyści wynikających z szybszego czytania i co za tym idzie, szybszego zdobywania wiedzy, otrzymasz Internetowy Kurs Technik Pamięciowych o wartości 177zł!

Dodatkowo, jeżeli podejmiesz wyzwanie razem ze mną to pod koniec września będziesz miał możliwość uczestniczenia w konferencji on-line z udziałem Marcina Matuszewskiego, podczas której odpowie on na Twoje pytania dotyczące treningu.

Jak skorzystać z tej okazji?

Jeżeli jeszcze nie jesteś subskrybentem newslettera Produktwynie to zapisz się już teraz. Po zapisaniu otrzymasz e-mail ze specjalnym linkiem kierującym do strony umożliwiającej zakup treningu “Potrójny Efekt”. Informacje dotyczące konferencji również będę wysyłał przez Newsletter.

Ważne: Oferta jest ograniczona czasowo i trwa tylko przez najbliższe 30 dni (do 11.10.2012)

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.