Tydzień wczesnego wstawania – Wcześniej w pracy

Ten artykuł to 4 z 7, które publikuję w ramach wyzwania: „Tydzień wczesnego wstawania„.

Dzisiejszy artykuł będzie o poniedziałkach (i nie tylko) w pracy. Wiele osób odwleka moment pójścia do pracy najbardziej jak tylko się da. Takie zachowanie nie tylko jest stresujące, ale kończy się spóźnieniami.

Jeżeli natomiast zdecydujesz się wcześniej przychodzić do pracy (np. zwykle pojawiałeś się w biurze o 8 a teraz zaczniesz przychodzić o 7 albo wcześniej) to skorzystasz na tym. Wiem, że nie wszyscy mogą sobie na taką zmianę pozwolić, ale warto zapytać w firmie, może akurat. Korzyści są obustronne.

Oto powody dla których warto wcześniej się pojawić w pracy:

  • Oszczędzasz czas na dojazdach – Mam to szczęście, że pracuję w domu więc nie dojeżdżam rano do biura, ale mam możliwość obserwowania ulicy prowadzącej do centrum miasta. Największy korek jest między 7:45 a 9:00. Nic dziwnego, bo większość osób właśnie wtedy jedzie do pracy. Wcześniej droga jest całkiem pusta. Wystarczy więc, że wyjedziesz do pracy wcześniej, a zaoszczędzisz czas który normalnie straciłbyś w korkach. To samo jest w drugą stronę. Zastanów się ile czasu trwa przejazd odcinka z Twojego domu do biura w nocy gdy jest pusto. Może się okazać że dojeżdżasz do pracy przez 45 min gdy ten odcinek można pokonać w 10 min, to godzina i 10 minut straconych w ciągu dnia!
  • Możesz się skoncentrować – Gdy masz trudności ze skoncentrowaniem się na wymagającym skupienia i kreatywności zadaniu, to przyjście wcześniej do biura znacznie Ci to ułatwi. Brak współpracowników, brak dzwoniących telefonów. Czy zdarzyło Ci się zacząć dzień z deklaracją, że dziś wreszcie skończysz ten raport, który odkładasz już kilka dni, albo że przygotujesz plan marketingowy dla nowego produktu a po chwili wszedł ktoś z prośbą żebyś zrobił coś innego? A może zadzwonił telefon, a potem kolejny… i skończyło się tak, że musiałeś zostać po godzinach? Po co tracić czas po godzinach, skoro można zrobić to w pierwszej kolejności i jeszcze wyjść z biura jako pierwszy?
  • Zrobisz dobre wrażenie – W wielu firmach przychodzenie do pracy przed czasem (w przeciwieństwie do spóźniania się) jest dobrze widziane, jeżeli do tego wykorzystasz czas rano na wykonanie najważniejszych zadań, to twoja produktywność znacząco wzrośnie, co może mieć pozytywne skutki u przełożonych. Jeżeli jesteś właścicielem albo prezesem, to twoja obecność w firmie pokaże twoje zaangażowanie pozostałym pracownikom.
  • Wcześniej wyjdziesz z pracy – Jeżeli pracujesz na etacie i zaczniesz o 7 to o 15 możesz już wyjść z pracy. Daje Ci to możliwość chociażby załatwienia prywatnych spraw, które wymagają twojej obecności przed 17-tą. Nie będziesz musiał się zwalniać przed czasem. Możesz też zrezygnować z przerwy na lunch, bo wyjdziesz na tyle wcześnie, że zdążysz zjeść obiad o normalnej porze. No i oczywiście zaoszczędzisz czas nie stojąc w korkach w drodze powrotnej.

Znasz jeszcze jakieś pozytywne aspekty wcześniejszego przyjścia do pracy? – opisz je w komentarzach.

Ciekawe spostrzeżenia na temat snu i wczesnego wstawania ma też Michał Maj w swojej książce Sen Mistrza – sekrety twórczego snu Leonarda Da Vinci. Możesz ją kupić i jednocześnie przyczynić się do rozwoju Produktywnie.pl – korzystając z odnośnika powyżej.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.
  • Michał

    Dziś podobnie jak przez ostatnie cztery dni wstałem o 6:00. Stwierdzam że dziennie da się spać jedynie 6 godzi. Mam nadzieje że że jutro też uda mi się wstać wcześnie. Pozdrawiam

  • mrowka_r

    Ze zdziwieniem stwierdzam, że pomimo mojej wczorajszej pobudki o 6:00 i bardzo intensywnego dnia (polecam wycieczkę do Pułtuska!) poszłam spać o 3:00 rano. Z małą dosłownie 15 minutową drzemką w trakcie oglądania filmu, ale to dlatego, że już go raz widziałam ;-)
    W związku z powyższym wstałam dziś dopiero o 10:00.

    Jutro zamierzam wstać o 6:00 i wyjść wcześniej do pracy (mam na 10:00).

  • Akurat z wstawaniem na uczelnię nie było nigdy problemu. Nie znoszę gdy ktoś się spóźnia, więc sam staram się tego nie robić – wyjeżdżam z niewielkim zapasem, a nuż coś się w drodze stanie…

    Biorąc pod uwagę godzinę notki nie wiem czy w poniedziałek wstanę o czasie, dziś się udało ;)

  • Wanda

    Wstałam o 5:00 i jestem godzinę wcześniej w pracy, zazwyczaj jestem pół godziny przed czasem… Właściwie, to pomimo iż mogę przyjść wcześniej, muszę jednak siedzieć do te godziny co zwykle, gdyż ostatnia wychodzę i ktoś musi być na dyżurze.
    W ten poranek nie zrobiłam nic z zaplanowanych dwóch rzeczy na początku akcji, a na ogarnięciu mieszkania i szykowaniu się do pracy wolniej niż zwykle, czyli te same czynności zajęły mi więcej czasu – bez pośpiechu… Muszę nad tym popracować!
    Pozdrawiam wszystkich!

  • Aadek

    Wczoraj wstałam punkt 8, dzisiaj też. I ze zdziwieniem odkryłam dzisiaj, że zaczyna mi się to podobać. Jeszcze wczoraj nie mogłam się doczekać czwartku, ale dzisiaj obudziłam się tak wyspana, że rozważam przedłużenie tygodnia wczesnego wstawania.