Mapy myśli – FreeMind, Xmind, kartka i kredki

Są sytuacje, w których do pełni szczęścia – czyt. zwiększonej produktywności – wystarczy tyko część możliwości jakie dają mapy myśli połaczona z możliwościami jakie dają komputery.

Mam tu na myśli przede wszystkim łatwość edycji mapy myśli. Zarówno pod względem zawartości jak i rozmieszczenia poszczególnych gałęzi. Często bywa tak, że myśli przychodzą do głowy nie w tej kolejności co trzeba i lepiej je zanotować najpierw a potem dopiero poukładać.

Inna ważna kwestia to skalowalność. Korzystając z programu do tworzenia map myśli praktycznie nie masz ograniczeń jeżeli chodzi o rozmar kartki. Dodatkowo wiele programów posiada opcje zwijania gałęzi, dzięki czemu nie zajmują one miejsca na ekranie.

Tak właśnie było w moim przypadku. Kilka lat temu rozpocząłem poszukiwania programu do tworzenia map myśli. Zacząłem od ConceptDraw MINDMAP, bo był dodawany do jakieś gazety. Nie przypadł mi do gustu więc szukałem dalej. Kryteria miałem jasne: program ma być szybki, łatwy w obsłudze i najlepiej darmowy.

FreeMind i Xmind

FreeMind (Linux, Mac, Windows)

Freemind świetnie nadaje się do poukładania informacji. Obsługuje się go bardzo szybko dzięki dużej ilości intuicyjnych skrótów klawiaturowych. Większość napisanych przeze mnie artykułów przyjmowała początkowo formę mapy myśli właśnie we FreeMindzie. Niewątpliwą zaletą tego programu jest możliwość wyeksportowania map myśli do różnych formatów (pdf, html, jpg, rtf). Trzy lata temu napisałem dość obszerną recenzję Freeminda 0.8.1. Od tamtego czasu program jest rozwijany, ale nie ma jeszcze kolejnej stabilnej wersji (dostępna jest tylko wersja Freemind 0.9.0 RC7 – używam i działa bez zarzutu).

FreeMind jest dla tych, którzy potrzebują szybko tworzyć rozbudowane struktury logiczne. Często korzystają z klawiatury i nie dbają o wygląd swoich map w zbyt dużym stopniu. Docenią go również Ci, którym zależy na opcjach importu i eksportu danych w różnych formatach.

Mapa myśli utworzona w programie FreeMind stanowiąca bazę do napisania recenzji na jego temat.

Xmind (Linux, Mac, Windows)

Znudzony nieco powolnym rozwojem FreeMinda zdecydowałem się na poszukanie alternatywy i natrafiłem na Xmind. Postanowiłem, że się „przesiądę”. Obyło się bez problemów. Xmind zaimportował wszystkie mapy z FreeMinda – duży plus. Jest to program zdecydowanie bardziej dopracowany od strony graficznej. Posiada gotowe szablony dla:

  • burzy mózgów,
  • zarządzania projektem,
  • struktury organizacyjnej,
  • spotkań.

Za dodatkową opłatą (49 dolarów/rok) Xmind zmienia się w wersję PRO, kótra oferuje dodatkowe szablony (Wykres GANTTa, wspomaganie GTD), opcję prezentacji (pełnoekranowy widok map myśli z możliwością nagrania dźwięku) i możliwość eksportu utworzonych map myśli m.in. do formatu PDF, Word, PowerPoint.

Możliwe jest wyeksportowanie mapy myśli utworzonej w programie Xmind do FreeMinda, jednak pojawia się problem z kodowaniem polskich liter diakrytyzowanych (tych z „ogonkami”), a to trochę niewygodne przy przenoszeniu rozbudowanej mapy z wieloma „ogonkami”.

Ta sama mapa myśli po zaimportowaniu do Xminda i ustawieniu jednego z szablonów.

Freemind czy Xmind

Początkowo byłem zafascynowany Xmindem i ochoczo przeniosłem swoje mapy myśli do tego programu. Po dłuższym czasie zaczęło mi brakować kilku możliwości (oczywiście są one dostępne ale w wersji PRO), jak choćby wyszukiwania w obrębie mapy myśli czy eksportu do formatu pdf. Zdecydowałem, że poużywam jeszcze przez jakiś czas obu programów równolegle. Z tym, że innego rodzaju mapy będę tworzył w każdym z nich.

A co z mapami myśli na kartce?

Mimo, że korzystam z obu programów, to wcale nie oznacza, że się pożegnałem z kartką i kredkami. Nadal zdarza mi się skrobnąć jakąć odręczną mapę myśli, zwłaszcza gdy muszę powoli ogarnąć jakiś temat. Drugi rodzaj sytuacji w których odręczne mapy myśli nie mają sobie równych, to nauka. Kiedyś uczyłem się tak do egzaminów, dzisiaj mapuję gdy natrafiam na książkę, z której chcę zapamiętać jak najwięcej.

Podsumowanie

Do szybkich notatek, prezentujących logiczną strukturę dokumentu (w moim przypadku są to artykuły) gdzie nie ma potrzeby stosowania rozbudowanych oznaczeń stosuję i polecam FreeMind.

Do bardziej rozbudowanych i dopieszczonych graficznie map myśli, których później nie musisz eksportować przyda się darmowy Xmind.

W sytuacji, gdy celem mapy myśli jest zapamiętanie danej partii materiału, najlepiej sprawdzą się podstawowe narzędzia – kartka i kolorowe kredki lub długopisy.

Co sądzisz o opisanych przeze mnie sposobach tworzenia map myśli? Korzystasz z któregoś z tych programów? A może jest jakiś inny, lepszy? Podziel się tym w komentarzu.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.