Dlaczego i jak poprawić koncentrację?

Podczas mojego ostatniego spotkania z Ivanem pojawił się bardzo ciekawy temat związany z produktywnością. Chodzi o nieumiejętność skupienia uwagi przez dłuższy czas. Ivan określił to mianem „małpiego umysłu”. Nazwa bierze się z tego, że małpy bardzo szybko się dekoncentrują. Jak tylko zobaczą w swoim otoczeniu jakąś nową „zabawkę” momentalnie porzucają tą, którą aktualnie mają w rękach.

W ten sam sposób zachowują się małe dzieci. Czasem, gdy nieustannie płaczą, wystarczy je czymś zainteresować i nagle zupełnie zapominają o tym, że przed chwilą płakały.

Chodził mi ten problem po głowie praktycznie przez cały dzień i chyba telepatycznie przekazałem to mojej żonie. Wieczorem dostałem od niej wiadomość przedstawiającą „Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi”. Jak się później okazało e-mail o tej treści krąży już po sieci już od dłuższego czasu.

Zdecydowałem, że go tu zacytuję, bo bardzo dokładnie obrazuje problem, który chcę omówić.

Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi przejawia się następująco:

Decyduję się na podlanie ogrodu. Kiedy rozwijam wąż do podlewania ogrodu, patrzę na mój samochód i stwierdzam, że wymaga umycia. Kiedy udaję się po kluczyki do samochodu zauważam leżącą na stole pocztę i rachunki, które wcześniej wyjąłem ze skrzynki. Postanawiam przejrzeć pocztę przed umyciem samochodu. Kładę kluczyki na stole i wrzucam reklamy do kosza i zauważam, że jest pełny. Decyduję się odłożyć rachunki i opróżnić kosz. Wtedy przychodzi mi na myśl, że wychodząc z koszem do śmietnika będę blisko skrzynki pocztowej więc mogę najpierw wysłać rachunki płatne czekiem. Biorę do ręki leżącą na stole książeczkę czekową i stwierdzam, że został mi jeden czek. Nowa książeczka czekowa jest w biurku w gabinecie. Wchodzę do gabinetu a na biurku stoi puszka Coca-Coli, którą niedawno piłem. Stwierdzam, że Coca-Cola jest ciepła i trzeba ją wstawić do lodówki. Idąc do kuchni z Coca-Colą w ręku zwracam uwagę na kwiaty na parapecie wymagają podlania. Odstawiam Coca-Colę na parapet i odkrywam leżące tam moje okulary, których szukałem od samego rana. Postanawiam, że lepiej będzie jeżeli je zaraz położę z powrotem na biurko, ale najpierw podleję kwiaty. Odkładam okulary na parapet i idę do kuchni po wodę. Nagle zauważam pilota telewizyjnego. Ktoś zostawił go na stole kuchennym. Zdaję sobie sprawę, że wieczorem kiedy będziemy chcieli oglądać telewizję będę znowu szukał pilota i nie przypomnę, że jest na stole kuchennym. Decyduję się położyć go na miejsce przy telewizorze. Tam gdzie powinien być. Ale najpierw podleję kwiaty. Przy nalewaniu wody do dzbanka wylewa się trochę na podłogę. Odkładam pilota na stół, biorę szmatę i wycieram podłogę. Wracam do pokoju i próbuję sobie przypomnieć co ja właściwie chciałem zrobić.

Pod koniec dnia:

  • Ogród jest niepodlany
  • Samochód jest nieumyty
  • Rachunki są nie zapłacone
  • Puszka ciepłej Coca-Coli stoi na biurku
  • Kwiaty są suche
  • Jest tylko jeden czek w mojej książeczce czekowej
  • Nie mogę znaleźć pilota telewizyjnego
  • Nie mogę znaleźć moich okularów
  • I nie wiem co zrobiłem z kluczykami od samochodu

A kiedy zastanawiam się dlaczego dzisiaj nic nie zostało zrobione jestem naprawdę zdumiony bo wiem, że przez calutki dzień byłem bardzo zajęty i jestem rzeczywiście zmęczony.

Przez jednych nazywany „małpim umysłem”, przez innych „Syndromem Starczego Braku Skupienia Uwagi” dotyczy coraz większej ilości osób. Według mnie jest to efekt coraz większej ilości „rozpraszaczy”, z którymi mamy do czynienia oraz naszego uzależnienia od natychmiastowej gratyfikacji.

Non stop uruchomiony program pocztowy, strona portalu społecznościowego, czytnik RSS, włączony telefon sprawiają, że sami narażamy się na to, że w zasięgu naszego wzroku pojawi się coś co odciągnie naszą uwagę: nowa wiadomość, nowy artykuł, nowy SMS.

Podobnie jest w świecie bez komputerów i telefonów. Jeżeli masz zagracone biuro, czy mieszkanie, to szanse na to, że przez dłuższą chwilę popracujesz nad czymś istotnym są znikome. Nasilenie widać zwłaszcza przed świętami gdy zabieramy się za „porządki”.

Jak poprawić własną koncentrację?

Jestem chodzącym przykładem na to, że przejście od tak chaotycznego działania do skupienia przede wszystkim na tym co ważne, nie jest łatwe. Nadal zdarzają mi się sytuacje, gdy „budzę się” po kilkudziesięciu minutach pracy i zdaję sobie sprawę, że nic konkretnego nie zrobiłem. Motywujące jednak jest to, że widać postępy. Kiedyś nie byłem w stanie się skoncentrować przez więcej niż 15 minut. Teraz pół dnia jestem w stanie poświęcić na pracę w skupieniu.

Podzielę się z Tobą kilkoma wskazówkami jak poradzić sobie z syndromem braku skupienia uwagi:

1. Wyeliminuj rozpraszacze
Pozbądź się wszystkiego co może odwrócić Twoją uwagę od wykonywanego zadania. Opróżnij biurko. Nie musisz go sprzątać jeżeli nie masz na to czasu – wystarczy, że usuniesz poza pole widzenia wszelkie dokumenty lub inne przedmioty, które mogą Cię rozpraszać. Jeżeli pracujesz przy komputerze wyłącz wszystkie programy poza tym, który potrzebujesz do wykonania zadania.

2. Nie pozwól sobie na wymówki
Jeżeli masz popracować nad czymś istotnym, co niekoniecznie sprawia Ci przyjemność to z pewnością zaczniesz sobie tworzyć wymówki. Muszę jeszcze coś o tym przeczytać. Może najpierw coś zjem albo zrobię sobie kawę. Nie daj się zwieść samemu sobie!

3. Pracuj przez określony czas
Ustal sobie, że będziesz pracować nad tym zadaniem tylko przez 10 minut. Nie bądź zbyt ambitny. Nawet jeżeli wydaje Ci się, że jesteś w stanie pracować przez godzinę, ustal krótszy przedział czasowy. Po jego upływie zawsze możesz popracować przez kolejne 10 minut.

4. Notuj
Jeżeli w czasie skupienia nad jednym zadaniem przyjdą Ci do głowy (a przyjdą) jakieś istotne myśli niezwiązane z tym nad czym aktualnie pracujesz – zanotuj je. Miej pod ręką długopis i kartki. Notujesz i wracasz do pracy.

5. Przygotuj sobie jakąś nagrodę
Nagradzanie się jest bardzo ważne. Jeżeli udało Ci się popracować przez ustalone wcześniej 10 minut, daj sobie nagrodę. Oczywiście jej wielkość dopasuj do ilości spędzonego czasu i ważności zadania. Za 10 minut pisania artykułu nie nagrodzę się przecież dwugodzinną wycieczką do cukierni, ale jedna kostka czekolady, albo 5 min spędzone na czymś przyjemnym to już lepsze rozwiązanie.

6. Powtarzaj, powtarzaj, powtarzaj
Umiejętność skoncentrowania się przez dłuższy okres czasu nad jednym zadaniem wymaga ćwiczeń. Zacznij od 10 minut a potem sukcesywnie zwiększaj ten przedział czasowy. Nie przesadź też w drugą stronę i nie pracuj nieprzerwanie dłużej niż przez 90 minut.

Chętnie przeczytam jak Ty radzisz sobie z rozproszeniem uwagi – komentarze jak zwykle są do Twojej dyspozycji.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.