30-dniowe wyzwanie: Piszę 750 słów dziennie

To jest wpis z cyklu 30-dniowe wyzwania.

W ramach tego cyklu, na 30 dni wprowadzam do swojego życia jakąś zmianę i opisuję efekty tego eksperymentu. 30 dni to wystarczająco długo, żeby się przekonać czy coś przynosi oczekiwane skutki i jednocześnie na tyle krótko, żeby dało się wytrzymać.

Więcej informacji na ten temat przeczytasz na stronie 30-dniowe wyzwania.

Po kilku dniach przemyśleń w końcu zdecydowałem, że we wrześniu zainwestuję w swoje zdolności “pisarskie”.

750 słów dziennie – o co chodzi?

Ze stwierdzeniem, że aby dobrze pisać, trzeba pisać często spotkałem się już wielokrotnie. Ma to sens, bo sam talent nie wystarczy, jeżeli nie jest podparty odpowiednim treningiem.

Idea pisania 750 słów dziennie wywodzi się z ćwiczenia “morning pages” (ang. poranne strony) zaproponowanego przez Julię Cameron w książce The Artists’ Way. Autorka sugeruje, żeby codziennie rano, zaraz po przebudzeniu usiąść i zacząć spisywać to, co w danej chwili mamy w głowie. Nie liczy się forma ani treść, liczy się to, żeby spisać myśli, niezależnie od tego jakie one są. Celem jest zapisanie 3 stron w notatniku (około 750 słów).

Dostrzegam tu pewne podobieństwo do „opróżniania umysłu” w metodologii GTD, czyli zapisywania wszystkich zobowiązań (wobec siebie i innych), które chodzą nam po głowie. Różnica jest taka, że w przypadku morning pages nie ograniczamy się tylko do zobowiązań.

Codzienne pisanie 750 słów ma podobno działanie terapeutyczne, pobudza kreatywność, pozwala poznać siebie, nabrać dystansu, zebrać i uporządkować myśli. Brzmi kusząco :)

Dlaczego zdecydowałem się pisać 750 słów dziennie

Tkwię w pewnym paradoksie. Z jednej strony bardzo lubię się dzielić swoją wiedzą i ten blog jest świetnym narzędziem, a z drugiej strony pisanie przychodzi mi z trudem.

Po ostatniej ponad dwutygodniowej przerwie w pisaniu i publikowaniu na Produktywnie zdałem sobie sprawę z tego, że im dłuższa przerwa tym trudniej wrócić do pisania. Dlatego zdecydowałem się na podjęcie takiego właśnie 30-dniowego wyzwania.

Reasumując, chcę:

  • Wyrobić nawyk codziennego pisania. Liczę na to, że uda mi się wpaść w pewien rytm. Tak jak mam nawyk wczesnego wstawania, tak chciałbym mieć nawyk regularnego pisania.
  • Regularnie opróżniać umysł. Notowanie zobowiązań nie stanowi dla mnie problemu, bo robię to od lat. Chcę się jednak “zanurzyć w sobie” i wydobyć myśli oraz emocje, które pozostały gdzieś w zakamarkach mojej głowy.
  • Potrenować formułowanie myśli i emocji w zdania. Nie jest to prosta sprawa, zwłaszcza jeżeli się jest facetem, bo faceci o emocjach i uczuciach niewiele mówią, a co dopiero piszą…
  • Skrócić czas tworzenia artykułów na blogu. Artykuły, które czytasz (czasem pewnie tylko skanujesz wzrokiem) powstają w dosyć długim procesie. Zazwyczaj od pomysłu do opublikowania mija kilka dni, a to zdecydowanie za długo.

Zasady

W wersji oryginalnej (morning pages) pisać trzeba codziennie, zaraz po przebudzeniu. Co ważne, pisanie odbywa się odręcznie w notesie lub pamiętniku. Ja te zasady delikatnie zmodyfikowałem (może kiedyś przetestuję wersję oryginalną):

1. Codziennie, przez najbliższe 30 dni będę pisał minimum 750 słów.

To mniej więcej tyle, ile ma artykuł o 43 folderach. Zdecydowałem się na pisanie na klawiaturze, a nie odręcznie. Szybciej piszę w ten sposób, a poza tym mam nadzieję, że część tekstów będę mógł wykorzystać.

2. Pisać mogę, co tylko przyjdzie mi do głowy.

Nie ma znaczenia, czy będę pisał o tym co mi się śniło, co w danym momencie czuję, czy na jakiś konkretny temat. Jak nie będę wiedział, co mam na pisać to będę pisał “Nie mam pojęcia o czym mam napisać.” Bez krytyki i poprawiania.

3. Liczy się systematyczność i dobrnięcie do granicy 750 słów.

Żeby sobie to ułatwić skorzystam z serwisu 750words.com. Serwis ten powstał z myślą o takich jak ja. Szczegóły poniżej.

Chcesz podjąć to wyzwanie albo śledzić moje postępy?

Moje postępy możesz śledzić na tej stronie. Nie jest to platforma blogowa, więc treść nie jest udostępniana publicznie. Opublikować można jedynie statystyki dotyczące ilości słów i czasu pisania i szybkości, itp.

Jeżeli też chcesz podjąć to wyzwanie i przez 30 dni września pisać po 750 słów każdego dnia, to zarejestruj się w serwisie 750words.com i rozpocznij razem ze mną.

Jeżeli się zdecydujesz, to dodaj w komentarzu poniżej link do swoich statystyk.

PS. Liczę na Twój doping :)

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.
  • Barbara

    Jak widać ostatnio jako pierwsza ląduję na Twoim blogu. :) Ale z ciekawością zaglądam, bo często jestem pozytywnie zainspirowana. Jak dzisiaj. Dwa razy przeczytałam ( chociaż link jest do strony w języku angielskim a to dla mnie poważne ograniczenie). Jednak podejmuję wyzwanie (we własnym zakresie) i nie tylko w celu poprawy jakości własnego piśmiennictwa (to też się przyda) – ale głównie dlatego, że dzięki Twojemu pomysłowi odkryłam nową drogę przyjrzeniu się własnym myślom, które przecież potem mają wielki wpływ na cały mój dzień. Aż się nie mogę doczekać pojutrza.
    Muszę jeszcze sprawdzić ile papieru zajmie mi to 750 słów, aby nie koncentrować się tylko na liczeniu. :D

    • Jeżeli będziesz pisać odręcznie, to skoncentruj się na zapisaniu minimum 3 stron A4. Jeżeli pismo masz drobne, to mogą być mniejsze kartki.

      Pisząc na komputerze skorzystaj z edytora, który zlicza slowa. Najlepszy byłby taki pełnoekranowy:
      http://produktywnie.pl/454/zwieksz-efektywnosc-pisania-na-komputerze-4-programy/

      Ja wybrałem 750words.com, tylko dlatego, że mogę upublicznić statystyki bez większego wysiłku.

      • Barbara

        Postanowiłam, że nie będę rano uruchamiać komputera – nie dam się odciągnąć od pomysłu. Będę pisać ręcznie, gdyż tylko wtedy jestem bardziej skupiona. Chcę poprawić jasność myśli, a nie biegłość w pisaniu na klawiaturze – jeszcze długopis w tym przypadku jest bardziej przyjazny. :)

  • Super wyzwanie Kuba:)Trzymam kciuki:) Ja też już od dłuższego czasu nie piszę i mam problem z powrotem mam nadzieję, że to się zmieni. Zmotywowałeś mnie:)Także od 1 września codziennie poranek z gorącą kawą i mam nadzieję gorącą klawiaturą:D
    Pozdrawiam
    Dr Ragan
    P.S. Mam nadzieję, że są jeszcze miłośnicy mojego bloga i go ruszę wreszcie:)

    • Barbara

      Dr Ragan – jeśli to Cię pocieszy to od czasu do czasu zaglądam na Twojego bloga i z tego co wiem moi znajomi również.
      Ale czasami wymagacie włożenia tak dużo wysiłku w niektóre pomysły, że … :)

  • Olga

    Super pomysł. Przyłączam się do Ciebie! Co prawda od jutra jadę na tygodniowe wakacje, ale zaraz po powrocie rozpocznę wyzwanie.
    Co szykujesz na październik? :)

    • Mam wstępne plany na październik, ale nie zamierzam ich za wcześnie zdradzać :)

  • Inspirujące ;)

  • Też o tym myślałem. Gorsze teksty można wykorzystać przy okazji pod SEO zaplecze.

    Można też pisać w grach tekstowych, jak w cantr.net

  • Pingback: shenn » Blog Archive » Jak się zmienić?()

  • Bardzo fajne wyzwanie, życzę powodzenia! W ogóle bardzo podoba mi się idea 30-dniowych wyzwań. Nic to, lecę wymyślić coś na wrzesień :-)

  • smiechan

    Mam do Ciebie Jakubie pytanie odnoszące się do 30dniowych wyzwań.
    Prowadzę taki tryb życia, że w tygodniu nie bywam w domu, co sprawia, że widuje się z dziewczyną jedynie w weekendy. Kiedy więc już jesteśmy razem czas jest wypełniony praktycznie po brzegi – oczywiście mógłbym poświęcić pół godziny z dnia, ale szczerze mówiąc nie chcę – spotykamy się rzadko więc nie mam ochoty jeszcze bardziej skracać tego czasu. Nie piszę tego by się żalić :), taki jest mój (nasz) świadomy wybór, co mam nadzieję przyniesie profity w przyszłości :)
    Proszę Ciebie jednak o radę – czy w takich sytuacjach (kiedy z racji innych zajęć nie mo możliwości wykonania danej czynności) podejmowanie wyzwania ma sens?

    • Czy dobrze rozumiem, że zastanawiasz się nad poświęceniem czasu na 30-dniowe wyzwania tylko w weekend? Jeżeli tak, to raczej mija się to w niektórych przypadkach z celem (nawyki), są jednak wyjątki. Myślę, że poświęcenie pewnej ilości czasu tylko w weekend na przygotowanie i zjedzenie czegoś zdrowego jest lepsze niż odpuszczenie tematu, bo nie możesz tego robić codziennie.

      Z drugiej strony rodzi się pytanie, czy taki stan rzeczy (masz czas tylko w weekend) jest dla Ciebie satysfakcjonujący? Jeżeli nie, to może warto popracować nad jakąś zmianą. Choćby na próbę, przez 30 dni.

      • smiechan

        Nie zrozumieliśmy się :)
        Chciałbym podjąć pewne wyzwania, jednakże jestem pewien, że w ciągu najbliższego miesiąca zdarzą się sytuacje które mi to uniemożliwią podczas pojedynczych dni. Przykładowo nie chce poświęcać czasu na pisanie 750 słów gdyż ważniejsze ode mnie jest spędzenie czasu z dziewczyną lub będę musiał wyjechać służbowo co będzie wymagało wstania o 4 rano i uniemożliwi wygospodarowanie czasu. Koniec końców z 30 dni zrobi się zapewne 20. Czy w takim wypadku warto podejmować się wyzwania?

        • Faktycznie nie zrozumieliśmy się :)
          Miałem podobnie – pierwotnie zaplanowałem na wrzesień inne wyzwanie, ale ostatecznie zdecydowałem się na „750 słów”. Wiedziałem, że nie będę w stanie wytrwać przez cały wrzesień więc po prostu dobrałem inne wyzwanie.

          Możesz też podjąć wyzwanie z założeniem, że przez 20 dni będziesz coś robił. Ryzyko jest takie, że będziesz chciał odkładać na później – no bo przecież masz 10 dni „wolnych”.

          Spróbuj – może Ci się uda. Jak będziesz musiał wstać o 4 rano, to może w podróży coś napiszesz, albo wieczorem tego samego dnia. 750 słów to około 30 minut pisania. Myślę, że tyle można „wycisnąć” z każdego dnia.

  • Claude

    Witam, to mój pierwszy komentarz tutaj
    Pod wpływem twojego wpisu Jakubie założyłem konto na 750words.com i zacząłem pisać od razu moje wypociny.
    Niestety okazało się że kiedy próbuje pisać ś włącza się jakimś dziwnym trafem auto-safe skrót do tego jest ctrl-s a nie alt-s. Przeszkadza mi to w pisaniu litery ś. Ciekawy czy inni też mają taki problem, czy jest to błąd w moim systemie (windows764bit) czy przeglądarce.
    Powodzenia w pisaniu
    PS. ja już dziś napisałem 750 słów tak dla treningu, zejeło mi to z tymi problemami technicznymi jakieś 40 minut

    • Ja nie miałem żadnych problemów z wpisywaniem polskich znaków dialektycznych. Może to kwestia przeglądarki. W ostateczności możesz pisać „s” zamiast „ś”.
      PS. Podaj link do swoich statystyk, żebym miał z kim „konkurować”

    • Andzia

      Aby pozbyć się skrótu do autozapisywania należy w ustawieniach konta wyłaczyć sobie wszelkie skróty po prostu
      powodzenia

  • No to się zgraliśmy. Tak, moim planem też jest pisanie codziennie, nie wiem tylko, czy tak jak ty 750 słów czy godzinę dziennie.
    A przy okazji polecam moją akcję 30-dniowych wyzwań w wersji grupowej – aby było raźniej i można było się wzajemnie wspierać. Szczegóły tutaj: http://www.pozaschematy.pl/2011/08/30/30-dni-zmiany/
    pozdrawiam!

    • No to wszyscy się zgraliśmy – właśnie ostatnio pisałem Jakubowi, że mnie ubiegł z tym wyzwaniem ;). Tak czy inaczej, wspólny udział w takim przedsięwzięciu fajnie motywuje.

      BTW. Pozdrowienia dla koleżanki z uczelni! ;) Jakie zajęcia prowadziłaś na SWPS? Jakoś nigdy nie trafiłem.

  • Claude

    Witam nadal mam ten problem z ś. Mimo to napisałem dzisiaj między 7 a 8 ponad 750 słów.

    można mnie obserwować pod linkiem
    http://750words.com/entries/share/983114

    Pozdrawiam

    • Dzisiaj się zorientowałem, że linki do statystyk zmieniają się z miesiąca na miesiąc (mam nadzieję, że nie częściej). Zaktualizuj swój jak chcesz udostępnić wrześniowe statystyki.

      • Claude

        Nie wiem jak edytować komentarze więc wklejam link do statystyk z września.
        http://750words.com/entries/share/985476

        Nawet nie spodziewałem się że tak sprawnie idzie pisanie. Na pewno pomaga to że nie muszę się przejmować stylem, przecinkami czy nawet sensem tego co piszę. Po prostu wylewam na klawiaturę strumień świadomości.

        Pozdrawiam

        • I o to właśnie chodzi :) Mój dzisiejszy strumień świadomości przerodził się w analizę pewnego problemu i nawet nie wiem kiedy przekroczyłem 750 słów.

  • Barbara

    Ale tam też od razu widać kiedy się człowiek leni. Albo ma okres medytacyjnego wyciszenia :)
    Przepraszam, jeśli mój żart okaże się nie na miejscu ale mnie to trochę rozbawiło.

  • Ciekawe ile zajmować Ci będzie napisanie tych 750 słów?

    To nie będziesz pisał odręcznie? :(
    Moim zdaniem, klawiatura zabija kreatywność.

    • Barbara

      Jeśli to mnie pytałeś – to ja piszę długopisem. Jeszcze – bo dzisiaj już miałam wątpliwości, czy nie uruchomić jednak laptopa.
      Przy moim „charakterze pisma” napisanie 750 słów zajęło mi 6,5 strony pisanej linijka pod linijką w kratkowanym zeszycie szkolnym. Tak jak to wcześniej przewidziałam.
      A na marginesie – podejrzewałam siebie o większy „myślotok” a tu chwilami była błogosławiona cisza.

    • Wanda

      A ja znów uważam, że klawiatura nie zabija kreatywności, a wręcz przeciwnie, gdyż myśl w danej chwili złapana jest szybciej napisana niż ręką. Nie mogłam dołączyć do wyzwania, gdyż obecnie pisać w domu nie mogę, a w pracy nie chcę. Pisanie ręczne jest wolniejsze, szybko mnie nuży i zamiast wysilić się na ”górnolotność” przedstawiam suche fakty… Ale piszę dosyć regularnie odręcznie w dzienniku… Zaczęłam jakieś 5 lat temu i piszę jak mnie natchnie…

  • Sebastian

    Jestem nowym użytkownikiem twojego blogu zapoznaje się powoli z twoimi wpisami. Ale ten akurat jest w 100% dla mnie, bo mam wielkie problemy z pisaniem długich tekstów i szczerze mówiąc sprawie mi nawet wielki problem napisania 250 słów, więc postaram się zmobilizować i zacząć codziennie trenować jakby to nazwać mierny talent pisarki.

    Pozdrawiam!

    • Wystarczy zacząć… a potem powtarzać, powtarzać, powtarzać :)

    • kaniaceae

      Mam tak samo jak ty. Zwolennik krótkich i spójnych wypowiedzi. Zauważyłem, że napisanie 300 pierwszych słów jest dosyć trudne. Ale później jakoś to idzie. Zobaczymy jak to będzie ;] Trzymam kciuki

  • dziś pierwszy dzień mojego wyzwania (i prawie 200 osób,które się zebrały w moim projekcie). usiadłam, przez pół godziny pisałam, wyszło z tego ok. 700 słów całkiem zgrabnego tekstu. trochę szlifów i będzie wpis na bloga :)

  • Super wpis :)

    Kolejny raz mnie Jakubie zainspirowałeś i sam też przyłączam się do 30 dniowych wyzwań – we wrześniu będę pisać 1 stronę A4 dziennie :)

  • Longina

    Mnie też zaraziliście 30 dniowymi wyzwaniami :) Ale pisanie i dietę zostawiam sobie na później. Zaczęłam od czegoś zdecydowanie prostszego :) 12 postanowień noworocznych raczej niewiele osób ma szansę dotrzymać. A 12 x 30 dni już wydaje się już bardziej prawdopodobne :)

  • Super!
    To jest świetny pomysł na podszlifowanie swojego warsztatu pisarskiego:)

  • A dlaczego nie widać tych 750 słów – wpisów codziennie na blogu?

    • Bo to nie mają być publikacje blogowe. Chociaż im więcej piszę w ramach 750 słów tym mniej się pojawia na blogu – muszę to zmienić :)

  • kaniaceae

    Pierwszy dzień. Udało mi się dobrną do złotej granicy 750 słów. Jak na razie prowadzę dwa 30-dniowe wyzwania. Wstawanie o 7:30 (od czterech dni) i pisanie. Zajefajna stronka ;]