Tydzień wczesnego wstawania – Przygotuj się

Ten artykuł to 1 z 7, które publikuję w ramach wyzwania: „Tydzień wczesnego wstawania„.

Wiem, że tekst ten ukazuje się, gdy masz już za sobą pierwszą próbę wstania o zadeklarowanej przez siebie porze (ciekaw jestem jak Ci poszło – napisz o tym w komentarzach poniżej). Trochę przekornie postanowiłem napisać o odpowiednim przygotowaniu się do wcześniejszego wstawania dopiero teraz. Będziesz miał porównanie jak Ci się wstaje przed i po zastosowaniu poniższych rad.

Jak wygląda twój wieczór?

To co faktycznie robisz wieczorem ma olbrzymi wpływ na to, czy uda Ci się wstać rano. Zastanów się więc jak wygląda twój wieczór? Siedzisz przed telewizorem? Przed komputerem? Imprezujesz? Sprzątasz? Uczysz się?

Wieczór to czas na wyciszenie organizmu i przygotowanie go do snu. Jeżeli masz małe dziecko, to wiesz, że „rozbrykane” szybko nie zaśnie. Podobnie jest z dorosłymi.

Co zrobić wieczorem, żeby rano wstać?

  • Zaplanuj wystarczająco dużo snu – Zdrowy człowiek potrzebuje ok 8 godzin snu. Jeżeli położysz się po północy, to nie oczekuj, że wstaniesz bez problemu o 5 rano. Po prostu odejmij 8 od godziny o której chcesz wstawać i… odejmij jeszcze 1 godzinę. Jeżeli chcesz wstawać tak jak ja, o 5:30, to o 21 zacznij się zbierać do spania. Ten czas można skrócić, ale o tym będę pisał za kilka dni.
  • Zmniejsz natężenie światła w mieszkaniu – Wyłącz wszystkie światła pozostawiając tylko punktowe (np. do czytania). W okresie letnim, kiedy słońce zachodzi bardzo późno, możesz w ogóle nie włączać świateł. Mocne światło oszukuje nasz organizm i nie pozwala się wyciszyć.
  • Dotleń i zrelaksuj się – Otwórz okno w sypialni i wykonaj kilka mało wyczerpujących ćwiczeń, albo wyjdź na krótki spacer, dzięki czemu dotlenisz organizm i będzie Ci się lepiej spało. Tuż przed zaśnięciem możesz poczytać, posłuchać relaksującej muzyki albo pomedytować czy pomodlić się. W moim przypadku czytanie książki sprawdza się idealnie.
  • Nie oglądaj wiadomości, nie czytaj gazet i nie sprawdzaj poczty przed snem – Napływ nowych informacji przed zaśnięciem sprawi, że zamiast się zrelaksować i spokojnie zasnąć, będziesz przetwarzać te dane. Istnieje też ryzyko, że dowiesz się czegoś, co nie pozwoli Ci w ogóle zasnąć.
  • Przygotuj sobie rzeczy do ubrania – Spokojnie zastanów się w co się ubierzesz i przygotuj sobie ten zestaw. Jeżeli masz sobie wyprasować koszulę, zrób to wieczorem albo wybierz inną. Dzięki temu braknie Ci wymówki rano, że musisz się zastanowić w co się ubierzesz zanim wyjdziesz z łóżka.
  • Poćwicz wstawanie – Jeżeli trenujesz sztuki walki, to wiesz, że istnieje coś takiego jak pamięć mięśni. Wielokrotne powtarzanie danego ciosu czy bloku sprawia, że po pewnym czasie staje się on odruchem. Podobnie jest ze wstawaniem. Gdy rano zaraz po obudzeniu, jesteś bardzo zaspany, każda chwila przeznaczona na myślenie może spowodować, że zaśniesz ponownie. Dlatego poćwicz wstawanie z łóżka i np. wyjście do łazienki, tak żeby stało się to odruchem.
  • Ustaw budzik – Nie chcesz przecież, żeby po podjęciu wyzwania nie wstać tylko dlatego, że zapomniałeś włączyć budzik. Jeżeli masz problem z usłyszeniem go, włącz drugi albo kilka budzików, tylko pamiętaj, żeby ustawić je na tę samą godzinę. Nie ustawiaj jednego 5 min później niż drugi, bo na 99% po wyłączeniu pierwszego położysz się z powrotem. Pamiętaj, żeby położyć budzik daleko od łóżka.

Koniecznie napisz jak Ci się dzisiaj rano wstawało!

Ciekawe spostrzeżenia na temat snu i wczesnego wstawania ma też Michał Maj w swojej książce Sen Mistrza – sekrety twórczego snu Leonarda Da Vinci. Możesz ją kupić i jednocześnie przyczynić się do rozwoju Produktywnie.pl – korzystając z odnośnika powyżej.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na darmowy newsletter i poznaj m.in. 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia.
  • Feather

    Mi kiepsko, ale z tymi radami powyzej chyba pojdzie lepiej – pol godziny opoznienia, ktore jutro zamierzam odrobic ;) dobrze, ze mam kota, ktory czuwa i jak tylko slyszy budzik juz jest przy mnie nie dajac mi ponownie zasnac;) ale to dziwnie tak byc na nogach o 9;) pozdrawiam.

  • Ewa

    Zapomnialam, ze dzis jest czwartek :( Budzik zadzwonil o 5:30, wstalam, wylaczylam go i poszlam spac dalej :( Oby jutro bylo lepiej !!!

  • Wanda

    Niestety, nie wstałam o 5! :( Wstałam o 6:20 :(

    Co zrobić wieczorem, żeby rano wstać? Właśnie tak jak myślałam podpunkty te nie są przeze mnie przestrzegane.
    -wczoraj na przykład zaplanowałam więcej snu i o 21-ej byłam w łóżku z dobrym filmem na laptopie,a już całkiem przed snem łykam kilka stron książki-tak miało być; zadzwoniła jednak koleżanka i – gadałysmy półtorej godziny; nie było mi to na rękę, ale cóż…
    -światło mam zawsze punktowe – do czytania, z tym nie ma problemu;
    -nie dotleniłam ani siebie ani sypialni, bo przecież pogoda była pod psem a w dodatku lało jak z cebra :(
    -ani wiadomości ani gazet ani poczty (to się tyczy tylko wczorajsza, bo kiedy indziej nie mam na to czasu jak tylko wieczorem :( czyli poranna pora byłaby wskazana na takie rzeczy!!!)
    -rzeczy na rano nie przygotowuję, trzeba to zmienić! tylko trzeba przygotować zatem 2 zestawy-na pogodę i niepogodę
    -wstawanie ćwiczę od miesięcy, ostatnio mi się to zdarza bez budzika, że wstaję o 5, tyle że po spacerze do wc wracam do łóżka :(
    -nie nastawiłam zegarka na 5, bo po co skoro i tak się budzę około 5, ale dziś (właśnie dziś w pierwszy dzień akcji!!!) mój organizm mnie zawiódł i obudziłam się jak się obudziłam:( czyli około 6-ej… wstałam później jak zobaczyłam tę porażkę!

    Na szczęście jutro też jest dzień! Będzie lepiej!

    PS – strasznie mnie interesuje jaki ”produktywni” maja plan dnia. W końcu większość czynności się powtarza, więc jakiś tam plan określony mamy… Ile na poszczególne czynności poświęcamy czasu, czy sa czynności, z których moglibyśmy zrezygnować lub je jakoś czasowo ograniczyć, żeby zyskać ten moment na ”większe kamienie”… Czy mogę się spodziewać takiego postu???
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Aadek

    Udało mi się wstać około 8:07 (zakładana była 8), więc jestem bardzo zadowolona. Jutro muszę wcześniej włączyć tv, żeby mnie rozbudzał.
    Co do rad- nie wyobrażam sobie niesprawdzania wiadomości tuż przed snem. Zasypiając, muszę być pewna, że nic ważnego się nie zdarzyło i rano nie obudzę się w innym świecie. Wtedy mogę spokojnie spać.

    • Jakub Ujejski

      Odradzam Ci to sprawdzanie wiadomości zaraz przed snem. Jeżeli obawiasz się, że się obudzisz w innym świecie, to równie dobrze możesz nie zasypiać. :) A tak na poważnie, jeżeli już musisz sprawdzać wiadomości, to zrób to najpóźniej godzinę przed zaśnięciem. Gdy w tym czasie pojawi się coś ważnego, to zdążysz to załatwić, albo ochłonąć zanim zaśniesz.

  • A mi się udało :) Mimo, że zapomniałem na śmierć o tym i siedziałem do późna, dopóki nie przypomniałem sobie o wszystkim. Przez to trochę ciężko było się podnieść. Dziś już będę pamiętać, wcześniej położę się spać, zamiast siedzieć przed monitorem wezmę w łapę jakąś książkę, otworzę okno. Powinienem dużo chętniej wstać ;)

  • Sabina

    zamiast o 6.30 wstałam przez przypadek nawet o 5.30 ;) budząc się sama. pierwszy mały sukces!;p

  • Maciej

    Miał być o 7, było o 9, ale to i tak zawsze lepiej niż o pierwotnej, „wakacyjnej” 10-12. Tym bardziej, że telefon, w którym ustawiłem budzik, najzwyczajniej w świecie rozładował się (o tym też trzeba pamiętać).
    Planowałem położyć się spać o 1, ale ostatecznie wylądowałem w łóżku przed godziną 2. Myślę, że wcześniejsza godzina rozwiązałaby sprawę.
    Problem polega na tym, że robiłem projekt inżynierski, którego, moim zdaniem, nie warto przerywać w błahym miejscu (staram się każdorazowo doprowadzać go do swoistego kamienia milowego, co nie zawsze jest proste), bo później ciężko jest „z miejsca” kontynuować pracę, czy wyłapać ewentualne błędy. Może Pan Jakub ma też rady dla osób wykonujących prace, których „nie widać końca”?
    Rady zawarte w poniższym artykule wydają się być słuszne. Będę dalej próbował i zachęcam innych do kontynuowania/podjęcia wyzwania.

  • Michał

    Normalnie wstawałem około godziny 11, dziś udało mi się wstać o 6:00 :-). Oby tak dalej. Pozostały uczestnikom „tygodnia wczesnego wstawania” życzę powodzenie i wytrwałości. Pozdrawiam.

    • Jakub Ujejski

      Imponująca zmiana. Zadbaj o to, żeby się dziś wcześniej położyć, bo w przeciwnym wypadku Twój organizm może się zbuntować i jutro nie usłyszysz budzika o 6.

  • Konrad

    To było dzisiaj :)))), no dobra, to od jutra startuje, jakoś ostatnio dużo rzeczy na mnie spadło, ale sprawnie się z nimi uporałem, już nastawiłem budzik , plan 6.30 !!!

    ps. bardzo mi się podoba ta metoda na ćwiczenie wstawania , mam zamiar ją wypróbować ,wykonam ćwiczenie 21 razy…..współcześni mędrcy wyliczyli ,że ta liczba wystarczy do wyrobienia nawyku :) i sukces gotowy , polecam

  • Praktykuję poranne wstawanie już od bardzo dawna. Poranne rytuały są równie ważne jak wieczorne, ale dodałbym jeszcze jedno: PO CO?

    Każdy powinien wyraźnie sobie określić po co w ogóle chce rano wstawać? Na co przeznaczyć ten czas?

    W moim przypadku jest to bieganie po lesie, a później czytanie książek. Dalej śniadanko i praca.

    Jeszcze jedno: okresie letnim warto uważać na połączenie punktowego światła z otwieraniem okna. Może to grozić zlotem komarów i innych latających stworzonek, a to na pewno nie dodaje jakości spaniu.

    Serdecznie pozdrawiam!
    Bartek

    • Wanda

      Godna uwaga z tym światłem i zamykaniem okna. Właśnie, miałam kilka z tym przeżyć, tylko oprócz komarów były to wielkie ćmy i takie małe czarne latające chrząszcze (czarne opancorzone wielkości centymetra robaki). Po akcji polowania na nie skupienie nad książką prysło, a sen miałam z głowy).

      • Jakub Ujejski

        Dobrym rozwiązaniem są siatki, które się zakłada na okno. Kosztują kilkanaście złotych i pozwalają spać spokojnie.
        Jeżeli nie chcesz korzystać z siatki to możesz najpierw przewietrzyć pokój a dopiero po zamknięciu okien zapalić światło.

  • mrowka_r

    Nie wiem jak to się stało, ale kompletnie zapomniałam, że to już dziś. Wstałam o 8:00, miało być wcześniej niż zwykle (standardowo 7:30), a nie później ;-)
    Jutro zamierzam wstać o 7:30 i na razie będę się tej wersji trzymać, jak uda mi się przez tydzień wstawać o 7:30 to będzie super!

  • Olka

    Nareszcie! Mimo że poszłam spać 22.40 to wstałam o 5:30! wszyscy byli zaskoczeni :-) . a ja zadowolona ! Dzięki za ten artykuł!! I love youuu :*

  • Pingback: O uciechach prasowania | Smak nabyty()