Archiwum: 30.11.1999

Pamiętam jeszcze z czasów szkolnych, że bardzo lubiłem listy i wypunktowania. Stosowałem je tworząc notatki (które później przybrały formę map myśli).  W „prawdziwym życiu” tworzenie listy pomagało mi w sytuacjach, gdy na głowę spadło mi wiele pilnych spraw na raz. Zawsze gdy ze względu na nadmiar stresu byłem gotowy biegać z krzykiem po pokoju – tworzyłem listę. Była to lista tych wszystkich pilnych spraw, które muszę wykonać.

Patrząc z perspektywy czasu było to dosyć prymitywne rozwiązanie (nie od zawsze przecież miałem wiedzę o produktywności i zarządzaniu sobą w czasie), ale skutkowało. Czytaj więcej…

Ciągła aktualizacja systemu GTD (Getting Things Done) jest niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania. W poprzednich wpisach na temat GTD omówiłem 3 z 5 kluczowych elementów tej metodologii. Pomimo tego, że są one najbardziej czasochłonne, to paradoksalnie większość ludzi ma problemy z GTD ze względu na dwa pozostałe etapy.

Przyznam się bez bicia, że ja też wielokrotnie wykładałem się właśnie na przeglądzie. Regularny przegląd wymaga wyrobienia sobie nowych nawyków. Czytaj więcej…

Trafiłem ostatnio na artykuł w Rzeczpospolitej zatytułowany „Polacy w czołówce telemaniaków”. Z badań opisanych w tym artykule wynika, że w ubiegłym roku średni czas spędzony przed telewizorem wynosił 3 godziny i 12 minut dziennie.

Ja z pewnością zaniżam tą średnią, bo od 8 lat nie oglądam telewizji (poza sporadycznymi sytuacjami gdy jestem u kogoś w odwiedziny). Ponad TRZY GODZINY DZIENNIE – byłem w szoku. To prawie połowa wolnego czasu (zakładając 8 godzin na sen i 8 godzin na pracę zawodową). Czytaj więcej…

W oczekiwaniu na Operę 10.50 ma Mac i zmęczony pamięciożernym Firefoxem postanowiłem zainstalować sobie Google Chrome. Do produktów ze stajni Google podchodzę z dystansem, bo mimo, że robią bardzo funkcjonalne oprogramowanie, to nie mam ochoty powierzać im wszystkich moich danych. Ale na próbę zainstalować przeglądarkę przecież mogę…

Pierwsze co mnie uderzyło, to fakt, że działa naprawdę szybko (w porównaniu z Firefoxem). To z pewnością argument przemawiający za jej instalacją. Druga sprawa to ciągle powiększająca się liczba dodatków do tej przeglądarki. Sprawdziłem zatem czy jest coś co pomaga zwiększyć produktywność i ułatwia realizację zadań. Czytaj więcej…

Po zgromadzeniu i przeanalizowaniu spraw, które do tej pory siedziały Ci w głowie albo znajdowały się w twoim otoczeniu, przyszedł czas na porządkowanie zgodne z wytycznymi GTD (Getting Things Done).

Nie musisz wszystkiego układać i porządkować w potocznym rozumieniu tego słowa, bo to wcale nie ułatwi Ci zarządzania czasem. Jeżeli pracujesz nad czymś i – gdy tylko wpadnie Ci jakaś ciekawa myśl do głowy – robisz odręczną notatkę, to bez sensu będzie wyjmowanie długopisu z szuflady biurka, za każdym razem i chowanie go z powrotem żeby znalazł się na swoim miejscu. Bardziej efektywne będzie posiadanie notesu i długopisu na biurku przez cały czas. Czytaj więcej…

Przypomnij sobie kiedy ostatnio szukałeś jakiegoś papierowego dokumentu? Czy szybko go znalazłeś, czy musiałeś przejrzeć stertę innych, żeby po kilku minutach trafić dopiero na ten odpowiedni?

Dokumenty w formie elektronicznej mają jedną olbrzymią przewagę nad dokumentami papierowymi: można je bardzo szybko odnaleźć i przeszukać. Tak więc dotarcie do informacji której w danej chwili potrzebujesz zajmuje na komputerze kilka sekund a odszukanie tego samego np. w szafie z segregatorami to raczej kwestia minut.

Niestety wiele informacji dostępnych w sieci, które chcielibyśmy zachować, dostępna jest tylko w opcji do wydruku (strona www z danymi potwierdzającymi rejestrację/zakup). Czytaj więcej…

Czytam aktualnie bardzo ciekawą książkę autorstwa prof. Philipa Zimbardo, zatytułowaną „Paradoks czasu”. Prof. Zimbardo to dosyć znana postać zwłaszcza wśród studentów kierunków psychologicznych. Jest współautorem najpopularniejszego chyba podręcznika z tej dziedziny – „Psychologia i życie”.

Po przeczytaniu „Paradoksu czasu” postaram się napisać kilka słów na temat książki. Teraz jednak polecam Ci krótki film, w dużej mierze nawiązujący do książki, w którym prof. Zimbardo podaje przepis na zdrowe podejście do czasu. Czytaj więcej…

Bardzo popularne ostatnio stało się szybkie czytanie, pozwalające na przyspieszenie zdobywania informacji. O tym, czy to jest produktywne czy nie pisałem tutaj. Mając na uwadze zarządzanie czasem wolę zdobywać wiedzę słuchając audiobooków ((Audiobook – książka w formie nagrań audio, czytana w całości lub w skróconej wersji. Więcej informacji.)) i podcastów ((Podcast – forma internetowej publikacji dźwiękowej lub filmowej, najczęściej w postaci regularnych odcinków, z zastosowaniem technologii RSS. Więcej informacji.)).

Zazwyczaj słucham inspirujących i motywujących nagrań, które wzbudzają we mnie chęć działania i nastrajają pozytywnie na cały dzień. Specjalistycznie podcasty czy audiobooki są niczym kopalnia pomysłów, do wykorzystania od zaraz. Niektóre pozycje przesłuchuję wielokrotnie. Czytaj więcej…

Nie od dziś wiadomo, że ćwiczenia fizyczne zwiększają produktywność i korzystnie wpływają na samopoczucie.

Osobiście jestem zwolennikiem codziennej gimnastyki, jednak do tego trzeba sobie wyrobić nawyk porannych albo wieczornych ćwiczeń. Wskazane jest też robienie sobie przerw na trochę ruchu podczas pracy przy komputerze. W praktyce jednak większość z nas spędza długie godziny przy biurku, gdzie aktywność fizyczna sprowadza się  do ruchów myszką.

Rozwiązaniem może być specyficzne podejście do pracy biurowej. Czytaj więcej…

Gdy wyrzucisz z głowy wszystkie sprawy i zgromadzisz je w swojej skrzynce spraw przychodzących to następnym etapem będzie przeanalizowanie tego co tam się znajduje.

Ten etap GTD polega na zadaniu sobie kilku kluczowych pytań w odniesieniu do każdej sprawy, ze skrzynki spraw przychodzących. Zanim jednak omówię te pytania, mam dla Ciebie kilka wskazówek dotyczących opróżniania skrzynki spraw przychodzących: Czytaj więcej…