Archiwum: 30.11.1999

Dziś mam dobrą informację dla wszystkich tych, którzy piszą teksty z wykorzystaniem komputera. W erze informacyjnej chyba każdemu zdarzyło się przynajmniej raz napisać jakiś dłuższy tekst – raport, artykuł, e-mail, wpis na blogu.

Narzędzi do tego celu jest cała masa. Niezależnie od systemu operacyjnego wybór jest olbrzymi. Są aplikacje bardzo rozbudowane: Writer (pakiet OpenOffice), Word (pakiet MS Office), Pages (pakiet iWork) i mamy też bardzo proste, jak Text Edit czy zniesławiony Notatnik. Czytaj więcej…

Jak już pisałem (GTD czyli Getting Things Done – po polsku), pięcioetapowy proces zarządzania strumieniem zadań rozpoczyna się od gromadzenia. Konkretnie chodzi o zgromadzenie wszystkich spraw, które chcemy, bądź musimy wykonać, w jednym miejscu. Są to:

  • sprawy, które wymagają podjęcia jakiegoś działania,
  • sprawy, które wymagają twojej uwagi,
  • materiały, które mogą być potrzebne w przyszłości.

Innymi słowami, wszystko to co chciałbyś, mógłbyś, musisz, możesz zrobić.

Pamiętaj też, że gromadzenie to nie analizowanie! Nie daj się skusić do analizowania w trakcie gromadzenia. Czytaj więcej…

Czasem wystarczą 3 zdania, żeby określić tak szerokie zagadnienie jakim jest produktywność:

1. Tylko jedna rzecz na raz.

2. Najważniejsza rzecz w pierwszej kolejności.

3. Rozpocznij już teraz.

 

Z Getting Things Done pierwszy raz zetknąłem się kilka lat temu, gdy szukałem sposobu na opanowanie tych wszystkich rzeczy, które miałem na głowie (2 kierunki studiów, udzielanie się w 2 różnych organizacjach społecznych, blogowanie, hobby no i życie prywatne). Początkowo czułem, że im więcej mam na głowie tym więcej rzeczy robię, bo nie mam czasu na leniuchowanie, ale później okazało się, że potrzebuję jakiegoś sposobu, żeby to wszystko ogarnąć.

Nie była to pierwsza metoda, z którą się spotkałem, ale z pewnością miała bardzo duży wpływ na moją produktywność i z tego powodu postanowiłem ją opisać. Czytaj więcej…

Znasz to uczucie kiedy nie bardzo wiesz w co masz ręce wsadzić? Gdy jest tyle spraw do załatwienia i skupienie się na jakiejkolwiek z nich sprawia, że pozostałe robią się jeszcze pilniejsze?

Zobowiązania nakazują Ci zająć się wszystkim naraz, a w praktyce wygląda to tak, jak przysłowiowe łapanie dziesięciu srok za ogon. Niestety, tzw. Multitasking czyli robienie kilku rzeczy na raz, rzadko kiedy jest efektywny.

Rozwiązaniem problemu może być skoncentrowanie się tylko na jednej rzeczy w danym momencie. Jednak przestawienie się na taki linearny sposób działania nie jest proste w sytuacji, gdy masz na głowie mnóstwo „spraw na wczoraj”. Czytaj więcej…

Wyobraź sobie, że jesteś w autobusie albo idziesz chodnikiem, jest zimno, a ty czujesz, że zaraz kapnie Ci z nosa. Nie masz chusteczek więc sytuacja jest dla Ciebie bardzo niekomfortowa. Jest późno, więc nie masz możliwości kupienia nowej paczki. Obiecujesz sobie wtedy, że zaraz po przyjściu do domu wsadzisz paczkę chusteczek do kieszeni kurtki, żeby uniknąć takiej sytuacji w przyszłości.

W międzyczasie dzieje się jeszcze wiele innych rzeczy. W końcu ktoś Cię ratuje swoją chusteczką. Po powrocie do domu… Czytaj więcej…

Budziki to bardzo przydatne urządzenia, mają jednak poważną wadę. Służą do budzenia, ale nic poza tym. Może w przyszłości powstanie taki budzik, który po obudzeniu postawi na nogi, umyje, ubierze i wywoła na twarzy budzonego uśmiech. Wtedy poniższe porady stracą na znaczeniu.

O ile mi wiadomo takie urządzenie jeszcze nie istnieje (a przynajmniej nie jest produkowane na masową skalę), dlatego zapraszam Cię do zapoznania się z domowymi sposobami na skuteczne wstawanie. Czytaj więcej…

Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie Jan Rychter publikując tekst pt. „Dlaczego (nie) jestem fanboyem Apple”. Ja wprawdzie też jestem użytkownikiem produktów tej firmy, ale nie o tym chcę napisać.

Zaryzykuję stwierdzenie, że komputer jest najczęściej wykorzystywanym (w niektórych kręgach) narzędziem do pracy. Ja sam większość rzeczy robię wykorzystując komputer. Patrząc z tej perspektywy dobrze byłoby, żeby to narzędzie działało szybko i sprawnie, bo to z pewnością przełoży się na naszą produktywność. Czytaj więcej…

Bycie blogerem, pisarzem, studentem, czy też zajmowanie się jakąkolwiek inną pracą opartą na wiedzy wymaga czytania. Ilość informacji z jakimi dobrze byłoby się zapoznać jest ogromna, więc tak sobie ostatnio myślałem o tym, żeby zapisać się na szkolenie z szybkiego czytania.

Moje rozumowanie było proste: im szybciej będę w stanie czytać, tym szybciej zapoznam się z informacjami, których poszukuję i w konsekwencji Czytaj więcej…

Zrobiłem sobie przerwę świąteczno-noworoczną z zamiarem „podładowania baterii”. Chciałem odpocząć od obowiązków dnia codziennego i spędzić ten czas z rodziną i przyjaciółmi.

Podejmowanie gości, wizyty, rozmowy do późna, leniwe poranki, wszystko to sprawiło, że pozwoliłem sobie na „wolne” od mojego dotychczasowego nawyku wstawania wcześnie rano. Kilka dni z rzędu kładłem się spać później niż zwykle i pozwalałem sobie na wstawanie w okolicach 10 a czasem nawet koło południa. Czytaj więcej…