Archiwum: 30.11.1999

Wakacje już dawno się skończyły a ja tu wyjeżdżam ze zmianą krajobrazu. Spokojnie. Nie będę Cię wysyłał w góry ani na słoneczną plażę.

Jeżeli od dłuższego czasu pracujesz w podobny sposób, to pewnie większość rzeczy wykonujesz rutynowo. Z trudem odróżniasz jeden dzień od drugiego.

Wiem coś o tym, bo już mi zbrzydło patrzenie na te same ściany w moim domowym biurze. Czytaj więcej…

Domyślam się, że ambicja to słowo, którym wielokrotnie określali Cię w przeszłości. Masz plany, aspiracje, cele, marzenia… i chęć zrealizowania wszystkiego.

Jeżeli myślisz, że przedstawię Ci teraz magiczną formułę, która odmieni Twoje życie, to tylko częściowo jesteś w błędzie. Formuła nie jest magiczna, ale może odmienić Twoje życie.

Zacznijmy od tego, że… Czytaj więcej…

Mój wrześniowy 30-dniowy eksperyment dobiegł końca. Mamy już prawie połowę października więc najwyższa pora na podsumowanie.

Przez cały wrzesień pisałem po 750 słów dziennie. Było to coś na wzór morning pages z tą różnicą, że pisałem na klawiaturze i… no właśnie – o tym za chwilę.

Moje oczekiwania były w miarę konkretne. Chciałem poćwiczyć pisanie (żeby krócej pisać artykuły na Produktywnie) i wyrobić sobie nawyk Czytaj więcej…

Rozpoczął się rok akademicki. Dla jednych to kolejny semestr do przebrnięcia. Dla innych – nowy rozdział w życiu. Dla mnie? Najwyższa pora żebym napisał coś dla studentów zanim zapomnę jak to było na studiach :)

Studiowałem na dwóch różnych uczelniach, w dwóch miastach, w dwóch trybach (dziennym i zaocznym). Przez 2 lata studiowałem na obu uczelniach równolegle.

W tym czasie udało mi się skompletować zestaw narzędzi, który niesamowicie ułatwił mi życie studenckie Czytaj więcej…

Zmienił świat komputerów, zmienił świat filmów animowanych, zmienił świat muzyki, zmienił też sposób w jaki dzisiaj postrzegamy telefony komórkowe. Z całą pewnością zmienił też moje życie. Mimo to brakuje mi słów, żeby cokolwiek napisać.

Odszedł.

Jednak pozostanie… pozostanie inspiracją i Czytaj więcej…

Jako, że nadszedł ostatni dzień września, zgodnie z wcześniejszymi założeniami, przyszła pora na przedstawienie kolejnego 30-dniowego wyzwania.

Tym razem będzie to praca na stojąco.

W związku z tym, że mój kręgosłup do poprawnych nie należy, a siedzenie mi nie służy, postanowiłem pracować przy biurku na stojąco. Poza tym życie byłoby nudne bez takich urozmaiceń :) Czytaj więcej…

Co tu dużo pisać. Od dwóch tygodni nie opublikowałem żadnego nowego tekstu. Paradoksalnie nie chodzi o to, że nic nie pisałem. Pisałem i to dużo. Od początku września napisałem ponad 21 000 słów. Z jakiegoś jednak powodu żaden fragment nie wydawał mi się odpowiedni do opublikowania.

Kilka dni temu Seth Godin napisał na swoim blogu tekst pod tytułem „Talker’s block”. Przeczytałem go dopiero dzisiaj i dlatego dopiero dzisiaj piszę. Czytaj więcej…

Dzisiaj będzie z filozoficznym akcentem.

Czytasz coraz szybciej… Nie, nawet nie czytasz tylko skanujesz. Przemieszczasz się jak najszybciej, denerwujesz stojąc w korkach.

Nawet na przejściu dla pieszych naciskasz przycisk zmiany świateł kilka razy z nadzieją, że dzięki temu zmienią się szybciej.

Podobnie w pracy. Ciągły pośpiech, nadgodziny, szukanie wydajniejszych metod i technik. Wszystko po to, żeby pracować szybciej, żeby skończyć na czas… Czytaj więcej…

30-dniowe wyzwanie: Dieta Slow-CarbZdjęcie: joeduty

To jest wpis z cyklu 30-dniowe wyzwania.

W ramach tego cyklu, na 30 dni wprowadzam do swojego życia jakąś zmianę i opisuję efekty tego eksperymentu. 30 dni to wystarczająco długo, żeby się przekonać czy coś przynosi oczekiwane skutki i jednocześnie na tyle krótko, żeby dało się wytrzymać.

Więcej informacji na ten temat przeczytasz na stronie 30-dniowe wyzwania.

Minęło 30 dni odkąd podjąłem wyzwanie i zdecydowałem się na odżywianie według zasad Slow-Carb Diet. Teraz czas na podsumowanie tego okresu i podzielenie się przemyśleniami. Czytaj więcej…

To jest wpis z cyklu 30-dniowe wyzwania.

W ramach tego cyklu, na 30 dni wprowadzam do swojego życia jakąś zmianę i opisuję efekty tego eksperymentu. 30 dni to wystarczająco długo, żeby się przekonać czy coś przynosi oczekiwane skutki i jednocześnie na tyle krótko, żeby dało się wytrzymać.

Więcej informacji na ten temat przeczytasz na stronie 30-dniowe wyzwania.

Po kilku dniach przemyśleń w końcu zdecydowałem, że we wrześniu zainwestuję w swoje zdolności “pisarskie”. Czytaj więcej…