Archiwum: 30.11.1999

Wiesz co jest najczęstszą przyczyną powstawania bałaganu na biurku? Dokumenty, którymi nie musisz się zająć od razu.

Prześledźmy ten proces…

Rozpoczynasz od czystego blatu biurka i zabierasz się za pierwsze zadanie. Wyjmujesz dokumenty i notatki potrzebne do jego zrealizowania. Sięgasz do szuflady po długopis i twój wzrok napotyka na kopertę od operatora komórkowego. Z ciekawości otwierasz – faktura – trzeba zapłacić do końca przyszłego tygodnia. Odkładasz na bok. Czytaj więcej…

Jeszcze tylko sprawdzę co napisali moi znajomi na Facebooku… Jeszcze tylko 10 minut posiedzę… Jeszcze tylko kawę sobie zrobię… Jeszcze tylko (tu wpisz dowolną czynność, którą zajmujesz się zamiast tego co powinieneś robić)…

…i biorę się do pracy.

Często powtarzasz sobie tego typu zdania? Jeżeli tak, to pozwól, że przedstawię Ci najprostszy sposób na walkę z prokrastynacją (odwlekaniem). Czytaj więcej…

Gdy chodziłem do podstawówki, to bardzo fascynowały mnie wschodnie sztuki walki. Jak większość chłopców w tym wieku, naoglądałem się filmów, w których królował Bruce Lee czy Steven Seagal i chciałem walczyć tak jak oni.

Po wielu prośbach, w końcu rodzice zgodzili się, żebym poszedł na lekcje karate.

Pierwsze miesiące treningu ograniczały się do rozgrzewki, dużej ilości pompek, rozciągania i nauki kilkunastu podstawowych ciosów i bloków. O walce nie było mowy. Czytaj więcej…

To jest wpis z cyklu 30-dniowe wyzwania.

W ramach tego cyklu, na 30 dni wprowadzam do swojego życia jakąś zmianę i opisuję efekty tego eksperymentu. 30 dni to wystarczająco długo, żeby się przekonać czy coś przynosi oczekiwane skutki i jednocześnie na tyle krótko, żeby dało się wytrzymać.

Więcej informacji na ten temat przeczytasz na stronie 30-dniowe wyzwania.

Na “pierwszy ogień” w nowego cyklu idzie Slow-Carb Diet. Rozpoczynam już dzisiaj i zamierzam wytrwać przez kolejne 30 dni. Czytaj więcej…

Po opublikowaniu kilku porad o tym jak się motywować do pracy nad długoterminowymi projektami, zdałem sobie sprawę, że nie wziąłem pod uwagę jednego ważnego czynnika, jakim jest strach.

Strach paraliżuje, powstrzymuje przed realizacją zamierzonych celów i jest powodem prokrastynacji. Gdy widzisz natychmiastowe efekty swoich działań, to masz informację zwrotną, wiesz, że coś się zmienia, że to co robisz działa.  Natomiast gdy tych efektów nie widać, to pojawia się zwątpienie i strach, a co za tym idzie – brak motywacji.

Jeżeli przed osiągnięciem czegokolwiek powstrzymuje Cię strach to mam dla Ciebie nagranie Czytaj więcej…

To jest wpis z serii odpowiedzi na pytania czytelników.

Jeżeli masz pytanie lub problem związany z produktywnością, organizacją czy zarządzaniem sobą w czasie to skorzystaj ze strony Zapytaj w menu u góry. Odpowiadam na wszystkie pytania – niektóre z odpowiedzi będę publikował w formie wpisów.

Niektóre projekty ciągną się miesiącami, a nawet latami. Zdarzają się też takie, które nie mają określonej daty zakończenia. Jak zmotywować się do ich realizacji? Czytaj więcej…

Pisałem ostatnio o tym, że pożeracze czasu (złodzieje czasu) dzielą się na dwa typy: oczywisty i ukryty. O tych pierwszych mówi się dosyć często natomiast o istnieniu tych drugich możesz nawet nie wiedzieć.

Taki ukryty pożeracz czasu to czynność, która na pierwszy rzut oka wcale nie wygląda jak marnowanie czasu. Zdarza się, że jest postrzegana wręcz przeciwnie i błędzie określana mianem produktywnej. Niestety po zastanowieniu, coś co było z pozoru produktywne okazuje się być stratą czasu.

Poniżej wymieniłem te najczęściej spotykane przyczyny nieuświadomionego marnowania czasu. Czytaj więcej…

Złodzieje mają to do siebie, że dzielą się na dwa typy:

  1. Złodziej oczywisty – To łatwy do zidentyfikowania typ – często w filmach pokazywany jako człowiek z pończochą na głowie skradający się w nocy do domu lub taki bez karku, o smutnym spojrzeniu.
  2. Złodziej wtopiony w tłum – Niczym specjalnym się nie wyróżnia. Ba! Nawet przypomina normalnego człowieka. Dobrze ubrany, nie zwraca na siebie uwagi. Wystarczy, że przypadkiem wpadnie na Ciebie przy wychodzeniu z pociągu lub autobusu Czytaj więcej…

Mam taką “zdolność” do zamieniania niektórych liter. Czasem piszę “p” zamiast “b” albo “d” zamiast “t”. To jedna z tych przypadłości, których nazwa rozpoczyna się przedrostkiem „dys-„. Zdarza mi się to zarówno podczas pisania odręcznego jak i podczas pisana na klawiaturze. Oczywiście momentalnie wyłapuję ten błąd i muszę go poprawiać. Pół biedy, kiedy się zorientuję w trakcie pisania danego słowa. Często jednak dostrzegam błąd, gdy już jestem trzy słowa dalej.

Ciągłe odrywanie się od klawiatury po to, żeby kursorem wskazać błąd, poprawić go a następnie wrócić do miejsca, w którym skończyłeś pisać to strata czasu. Czytaj więcej…

Rozpocznę cytatem, który moim zdaniem świetnie opisuje czasy w jakich żyjemy:

“Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na rzeczy, których nie potrzebujemy, żeby zrobić krótkotrwałe wrażenie na ludziach, na których nam nie zależy.” – Tim Jackson

Jeżeli Ciebie również dopadła ta “choroba” i życie zaczęło Cię przytłaczać to najwyższa pora, żeby się z tym uporać. Czytaj więcej…